Eurowizja. Ukraina. Rosja. Unia. Polska.

no to może zacznę coś pisać…

Może zacznę od tego, co mam aktualnie w głowie.
Świeża refleksja nt. wczorajszego „mass show”, czyli „Eurowizji” wpleciona w tło obecnych wydarzeń na wschodzie Europy.

Ja widzę to tak:
1. EUROWIZJA
Eurowizję, mimo realnych głosów oddanych przez widzów i wbrew wszystkiemu wygrywa gość z brodą i w sukience, ucharakteryzowany na Jezusa i walczący o „powszechną akceptację i tolerancję”. Osobiście uważam, że piosenka i samo wykonanie nie mają żadnych przeciwskazań by stać się hitem, ale promocja TAKIEGO właśnie wizerunku artysty, czyli kogoś kto pretenduje do tytułu autorytetu i wzorca do naśladowań, kosztem normalnych wykonawców, którzy, jak wskazują oficjalne statystyki na stronie eurowizji zostali znacznie wyżej ocenieni przez głosujących,  powinno być znacznie bardziej wyważone i okraszone normalnym, zdrowym komentarzem (na który niestety nie ma miejsca w świecie, gdzie dominuje nowomowa, czyli tzw. „poprawność polityczna”)
2. UKRAINA
Na wschodzie trwa „rewolucja ukraińska”. Jedni mówią, że sterowana z Waszyngtonu i Berlina, drudzy, że to „głos zwykłych obywateli”.
O ile jeszcze mogę zrozumieć Ukraińców, którzy widzą w Europie szansę na lepsze życie (które kończy się zazwyczaj możliwością wyjazdu z kraju i pracy na najnizszych, fizycznych stanowiskach w Zachodniej Europie…), o tyle jednak nie mogę pojąć jak można było oczekiwać, że Rosja przyjmie bez zastrzeżen „scenariusz wiosny arabskiej” tuz pod swoimi drzwiami… Reakcja była i wciąż jest przewidywalna. Rosjanie nie muszą angażować się oficjalnie w kraju, gdzie ponad połowa ludności mówi i myśli po rosyjsku. W kraju, gdzie mają wielu sympatyków (tych oficjalnych i tych zakonspirowanych)
3. POLSKA (w kontekście Ukrainy)
Rozumiem, że jesteśmy najbliższym sąsiadem i w naszym interesie jest utrzymanie Rosji jak najdalej od naszych granic. Najlepiej tam gdzie jest teraz, czyli za Ukrainą. Ale zamiast otwartego machania szablą i wystawiania się na pierwszy cios widziałbym tu raczej stanowcze stanowisko polityczno-dyplomatyczne, które wymusiłoby NATYCHMIASTOWE gwarancje bezpieczeństwa i reakcje, tych, którym , jakby się mogło zdawać, na obecnym układzie sił powinno zależeć najbardziej, czyli :USA, UK, Niemcy itd. (no chyba, że Warszawa realizuje scenariusz napisany jej gdzie indziej, ale o tym później…). Drugim rozwiązaniem powinno być jak najszybsze nawiązanie/zwiększenie współpracy polityczno-wojskowej w ramach znacznie rozszerzonej Grupy Wyszehradzkiej  (Szwecja, Finlandia, Kraje Nadbałtyckie, Czechy, Słowacja, Węgry, Rumunia i Bułgaria i byc może niektóre kraje byłej Jugosławii, choć zważywszy na wpływy Rosji w Serbii nie liczyłbym na ten kraj…). Odpowiedzią na mobilizacje wojsk rosyjskich powinna być natychmiastowa mobilizacja wojsk w/w połączona ze wspólnymi manewrami…

4. ROSJA
Jak działa Rosja w odniesieniu do sytuacji na Ukrainie każdy widzi i wie. Co prawda, żeby mieć pełny obraz należałoby przełączać TVP, BBC i RussiaToday i samemu wyciągać wnioski oparte na średniej, ale ogólny obraz można wyłapać nawet z jednostronnych i nieobiektywnych relacji.
Po wciągnięciu Krymu, troszkę słabiej idzie Putinowi ze wschodnią Ukrainą. Wychodzą na jaw coraz to nowe błędy specnazu i domniemanych organizatorów zamieszek. Wychodzą na jaw, albo są fabrykowane przez nauczonych po Krymie służbach specjalnych Ukrainy, szybko doszkolonych przez CIA i pokrewne agentury zachodnie. Pewnie racja tkwi po środku. Zresztą nowe władze Ukrainy i ich zachodni sojusznicy musieliby być naprawde strasznymi ignorantami gdyby nie dostosowali się do narzuconej im taktyki Kremla…

Teraz to połączmy:
Rosja przedstawia swoim obywatelom (i nie tylko swoim) wizję odradzającego się faszyzmu i zaślepionego zachodu europy, który jest sterowany bezpośrednio z USA.
Teraz, dzięki Eurowizji (wynik plus buczenie przy podawaniu głosów państw „bloku rosyjskiego”) zachód daje im kolejny dowód, na to, że popadł w zboczenie i utratę wszelkich wartości cywilizacyjnych, o które Putin u siebie stanowczo walczy (czy to się komuś podoba czy nie – zdecydowana większość ludzi woli normalność!).
Jeszcze szybka aluzja co do buczenia przy głosowaniu: Buczenie było reakcją na oczywistą ustawkę przy wynikach państw „bloku rosyjskiego”. Ok. Zasłużone buczenie. Ale niech mi teraz ktoś powie jakie buczenie powinno przejść nad Europą dziś, dzień po Eurowizji, kiedy okazało się, że wszystkie wyniki z państw zachodnich są kompletnie inne niż wola głosujących ?? (zainteresowanych odsyłam do oficjalnych statystyk na stronie internetowej eurowizji)

Wracając do tematu:
Wszystko rysuje mi się w następujący sposób:
Powstał (prawdopodobnie już bardzo dawno temu) scenariusz kolejnego podziału Europy i kolejnego rozbioru, tym razem już ostatecznego Polski.
To co teraz widzimy to tylko realizacja tego scenariusza i przedstawienie, które ma za zadanie zobojętnienie mieszkańców środkowej Europy na wystarczająco długi czas  by było już za późno na jakąkolwiek realną obronę przed podziałem.
Wg tego scenariusza Polska nie może dążyć do rozwoju i unii z najbliższymi sąsiadami. Unii, która skutecznie mogła by się przeciwstawić dążeniom zarówno Berlina jak i Moskwy. Unii, która w przeszłości spędzała sen z oczu władców wschodu i zachodu.
Polska ma być ogłupiona i wystawiona ostatecznie na wyreżyserowany akt pt: Wojna. Skutkami tej wojny, poza oczywistym biznesem dla wszystkich zainteresowanych, bedzie katastrofa ekonomiczno-demograficzna naszej części kontynentu i ostateczny jej podział z oficjalnym wcieleniem do Niemiec i Rosji włącznie.
W międzyczasie mamy etap przerabiania tego regionu na jeden wielki obóz pracy (bez straznikow!) z której zyski idą bezpośrednio do krajów, z których wpłynął kapitał inwestycyjny. Wpłynął więc ma prawo wypłynąć. Oczywiście. Z tym, że wpłynął, został i się rozwija w skutek bezprecedensowego oszustwa pt „prywatyzacja”, które to oszustwo rzuciło na kolana i ostatecznie rozbiło całkowicie gospodarkę i przemysł podbitych w ten ekonomiczny, bezkrwawy sposób krajów. To wszystko, wspomagane odpowiednimi ustawami tak z Brukseli jak i z Wiejskiej,definitywnie zabija jakiekolwiek proby podniesienia sie z kolan. Polacy maja opcje: praca dla szczęściarzy, którzy dostana sie do Volkswagen Polska lub innego Tesco albo wyjazd na zmywak. To oczywiscie uogolnienie, ale prosze mi tu nawet nie wciskac, że „wyssane z palca”.
Jest to faza przejściowa lub jak kto woli „testowa”. Jeśli test się uda i do żadnych zrywów niepodległościowych, dzięki propagandzie i podstawionym „włodarzom” nie dojdzie to być może ta forma zarządzania „przywiślańskim krajem”, odpowiednio jeszcze pogłębiona i dopracowana pozostanie tu na dłużej….

Prognozy:
Zdepopulowana Polska (i nie tylko) będzie dogorywać w sztucznym, nadmuchanym klimacie zagrożenia (tak, tak: dokladnie jak u Orwell’a w „1984”…)
Ludzie ogłupiani propagandą  będą pracować w zagranicznych firmach za minimalne pieniądze i z wdziecznoscia dla „dobroczyncow”, wzbogacając kraje, które bedą/są właścicielami tych firm. Powstaną narody lub naród „wybrany”, w którym życie bedzie bezstresową sielanką opłacaną w/w zyskami i fizyczną, najemna pracą pod-ludzi z w/w regionu, którzy na terenie panstwa uprzywilejowanego będą mieli „szczescie i zaszczyt” sprzątać, prać, budować itd.. Tak jest zresztą teraz i każdy to widzi. Każdy o tym rozmawia „przy kieliszku” (potem wstaje, kaca zapija redbullem i śmiga do „arbeit” lub po „kwit”…) I o taki los „walczą” teraz Ukraincy.
A wszystko pod osłoną srebrnych ekranów i poprawności politycznej.

PS: Wnioskując po komentarzach na stronie eurowizja.com wydaje mi się, że cel został osiągnięty:
Polska, wg mnie rzeczywiście troszkę zbyt wulgarna, ale NORMALNA propozycja, która DOBITNIE wiąże nasz kraj ze słowiańskimi korzeniami stawiając nas w jednym rzędzie z Rosją, Ukrainą, Białorusią itd… przegrywa z przekoloryzowaną poprawnością polityczną.
Jak już pisałem: artystycznie Austria pobiła Polskę i zdecydowaną większość konkurencji, ale z pełnym rozmysłem zaplanowany i zrealizowany skandal przy wynikach (głosy jury przekreśliły głosy tych, którym to show serwowano) osiągnął swój zamierzony cel. I to wielopoziomowo:
1. Rosja ma kolejny dowód na demoralizację i zgniliznę zachodu, przed którą oficjalnie broni swoich (póki co: tylko swoich i rosyjskojęzycznych) obywateli
2. Wkurzona opinia publiczna, głównie z Polski, traci punkty w propagandowej prasie zachodniej jako „homofobiczny, wulgarny zaścianek”, który po pierwsze nie może pogodzić się z przegraną, a po drugie… wyraźnie przywołuje wspólne pochodzenie kulturowe z… Rosją.

Brawo.
1. Zapał do niesienia pomocy i wyzwolenia wschodniej Europy z rąk faszystów i zboczeńców napewno wzrośnie
2. Zapał do ewentualnej obrony zaścianka przez społeczeństwa zachodnie napewno spadnie.
3. Depopulacja Polski gwarantowana jak w 39 (tym razem skuteczniej bo z grzybkami nad Warszawą i może Krakowem – bo Szczecin i Wroclaw Niemcy ruszyc nie pozwolą…)
4. Ruscy „obronia przed faszyzmem” obywateli wschodniej europy
5. Unia (ze stolica w Berlinie) powstrzyma „barbarzyncow i terrorystow” na linii Wisly.
6. I wszyscy beda żyli długo i szczesliwie (w Moskwie i na zachod od Odry) oraz krótko i ciężko (miedzy Odrą a Smoleńskiem)

Dobra. To by było na tyle jeśli chodzi o mój pierwszy, oficjalny wpis na moim pierwszym blogu.

Pozdrawiam
Mistrz (samozwańczy, ale zawsze… 🙂 )

———————-
YA’AN: WO-Y-NA (-Y-)

Reklamy

Słowiańscy Bogowie

Dla wszystkich tych, którzy doskonale wiedzą kto to Zeus, Dzeus, Jahwe i inne Marsy, Aresy, a nawet Thory, a pojęcia nie mają o Prabohu, Trygławie czy Światowicie.
Pozycja obowiązkowa i dla tych zdefiniowanych powyżej, a mieniących się Słowianami i dla tych, którzy w cudzych religiach i filozofiach szukają siebie, a o swej własnej spuściźnie pojęcia nie mają.
Polecam tak sam audiobook jak i inne publikacje z kanału BezChaosowania:

PS: Lektura ta jest o tyle wciągająca, przynajmniej dla mnie, że postanowiłem stworzyć jej graficzną wersję, która pozwoli na łatwiejsze przyswojenie niniejszej treści dla tzw „wzrokowców”, przy równoczesnym zobrazowaniu hierarchii słowiańskiego panteonu.
Nie wiem na kiedy się z tym wyrobię, ale postaram się streścić w czasie, by nie trwało to wieki…

#RusYRap

Autow/Awtor: YA’AN
Źródło/Krenycia: BRATSKŁAD na FB

Ok. Zaczyname zatom prohulku czerez ‪#‎rusyrap‬
Bude toto wyhladało tak: kawalczyk do odsłuchania i pare słiw komentaria od nia, cyli od awtora.

01. #BESIDA
Jak uz jem dade wspomynał: praci nad tym projektom zaczał jem w maju 2015. Wyhladaly ony tak:
-tekst
-bit (a barżej lem joho surowa pętla (loop))
-nahrania demo (w chyży)
-tekst do ewntualnoj korekty dla Olena Duć,
-wokal demo do producenta
-aranż pidkładu
-zminy w teksti (po poprawkach Oleny – tak sztoby zachowaty tiachłist rymiw, ale i w zahali podopysywałem dost duże nowych riczy…)
-nahrania w studio CRE:8 (super sprawa) (za konsolom Tom S. Ray Audio Mastering)
-gitary od Michal Smoter
-scratche i cuty od Paweł Kostecki i DJ Bart
-edycja wokaliw zo studio, gitar i scratchiw (w chyży)
-mix (Tom S. Ray AudioMastering)
-poprawky
-mastering tiłosty (Tom S. Ray Audio Mastering)
-w medże czasi okładka, kotru ostateczni zrobyła Natalia Małecka (i barz sia z toho tiszu)!
Taka była procedura powstawania toho materyjału. Toto powynno pozwolyty Wam na blyższe wyobrazinia sobi, dlaczoho napysał jem skorszej, że zaniało mi to 90% wszystkych weczeriw i 95% wszystkych weekendiw z ostatnich 13dcetcioch misiaciw… 😉

Ok. Sam numer ‪#‎besida‬, kotryj otwerat projekt, nazwał jem na samym poczatku ‪#‎dobrYden‬ i od wse mał win byty perszym kawalczykom na płatni.
Bit pidosłał nøi2er, kotryj w perwistnym zamiri mał ostaty sia producentom tiłoho projetu, ale, jak wydno, skinczyło sia kus inaksze 🙂

Sam tekst ne je nyczym specjalnym, ne ma druhoho dna any prekaziw „pidporohowych” (a może mat? Hmmm. 🙂 ).
Ot „Prypomynam Synu Ty besidu Twoich Didiw…”. Pry okazji prypomynam o nia samym, o Bratskładi i o tym, że lemkiwskij rap ne skinczył sia w 2005, ale tyrwat i maje sia, jak wydno, tiłkom dobri.
Jest tam tiż, po kusiczky, nakieruwania na dalszu narracyju wo nastupnych kawalczykach. Prynajmij jak chodyt o „duchowist” i tak zwany „teoryi spyskowy”. Inczyma słowy: Idealnyj numer na poczatok. No może kus za tiazkij bit (tak jem dumał w trakti składania płatni), ale w kincy uznał jem, że to dobri, bo ne ma jak to od razu rozichaty Was walcom, a piźnijsze dopero tłumaczyty „szto i jak” .

———————

02. ‪#‎Vatra‬
Druhi kawalczyk na krużku. Tekst napysał jem dokładni 16cetoho czerwcia 2015 (ponad rik nazad). Oryginalni nahrał jem ho pid pidkład nøi2er‚a, ale ostateczni wybrał jem bit od Drumma Records.
Jak napysał jem tot kawalczyk, to uż jem znał, że choczu zrobyty płatniu „temotycznu” i znał jem tiż, szto bude jej motywom perewodnim, złuczajuczym ju w jednu, dołhu opowist.

Kawalczyk cofat nas nazad, do czasiw, kotry nasza, teperiśnia „istoryja” peredstawlat nam jako „czorny i zacofany”, ba, nawet nimecko-chazarsky a.k.a chrystiansky „naukoffci” udowadniajut (szczehilni od czasiw zaboriw Polszczy), że na prawo od „światoho cysarstwa nimeckoho” (nastupciw Rymu), to meszkaly lem „biły małpy”, bez pysma, jazyka i zahilni bez nyczoho. I nychto nawet ne podumat, czom toty „biły i dyky małpy” nyjak ne pozwolyly heł wojty any Aleksandrowy Welykomu (pohladajte riznych riczy na temu bytwy pid horom Ślęża…), any Cezarowy, any Persam cy inczym „rozwynutym i welykym imperyjom”…Sprawa tym barżej „dywna”, jakoże każdyj znaje, że kryżuwaly sia heł dwa bohaty i hołowny szlaky handlowy (bursztynowy i jedwabnyj). I szto? Any Rym any skorsze Grecyja, Persyja itd. ne byly nym zainteresuwany? Wilny żarty!
Dla cikawosty dodam lem, że w Grekach besiduwaly, że na piłnicz od nych jest „kraj Bohiw” i stamal właśni pryszly na południa „Kronos, Zeus i reszta”, a stary kronykari arabsky cy nawet rymsky, a piźnijsze germansky (jak odłuczyly Germaniw od Sławian) opysujut Sławju, jako bohatyj, medom i wynom płynuczy, kraj z dobryma i wesełyma ludmy, kotry nyjak ne choczut sia piddaty pid jakibodaj zariad. O Wedach Slawianskych, wojnach z Ludamy Smoka i Wyznawciamy Krwawoj Kali/Kaligui, pidboju teperisnich obszariw Indii i Iranu lem napomnu i zostawlu Wam jako zahwizdku (najdte znymky ditiw i diwczat Kurdiw, Arian i paru iszczy plemion zameszkujuczych południa Turcyji, Indii cy Iranu i posmotrte do koho majut podibny buzi. Do Semitiw cy do Slawian?) No, ale dobri. Mało byty o kawalczyku, a ne o, dla jednych, „wyedukuwanych” (samy ne znajut czerez koho) „bajach”, a dla druhych, budziaczych sia, prawdywoj istoryi naszych, slawianskych ludiw.

Tot tekst oncentruje sia barże na czasach kus pered „chrestom biłych małp”. Besiduje o tradycyji, o wojnach z Rymom (tak, tak: protyw oficjalnoj „istoryji”, to Sławiane właśni roznesly w poroch totu, preniatu perez nowu relihiju żydiwsku, imperyju i panuwaly od (w)Andaluzyji perez Rym i Kartaginu po Aleksandryiu – aż do czasiw, koly „zmyjowe plemia” zas zrobyło toto szto znajut najlipsze: woszly od kuchni i pid-JUDY-ly (zwertajte uwahu na naszy słowa chocki) jednych protywko druchym…)…

Mame zatom spokiny czasy, de Sławiane żyly i zajmuwaly sia chyżamy i ditmy, zberaly sia lem w czasach nebezpeky i zachorozy, koly treba było hnaty hen Grekiw, Rymian, Chazariw abo wsich inczych, kotry prychodyly heł z meczom i ohniom. Mame rozbycia i pokonania Rymu. Joho podił na Zachid (preniaty uż perez judejczykiw i ich „pustynnu filozofiju”, wraz z ohołosziniom chrestyjanstwa jako religiji oficjalnoj) i Wschid (cyli odrodzenu, po rozbyciu jej perez Rusiw, Chazaryju, kotra woszła do wspilnoty judejskoj perez pryniatia judaizmu jako swojoj religiji, uznajuczy sia tym samym za 12ste, zahynene plemia wychnanoho z Babilonu, „naroda wybranoho” – wydnym je chybal dlaczoho, ni? Toż „narid wybranyj” maje w kincy dostaty tiłu totu planetu pid swij parchatyj czerewik! Jakomu krolowy taka obitnycia ne prypałaby do gustu? – warto kus poczytaty „mudrosty starych światych (!) knych narodiw pustyni”, a ne lem, szto nedila, powtariaty cytaty z tychże knych, jak papuhy, bez żadnoj swojoj dumky i zastanowlinia – naszy Didy pereklynajut naszu temnotu i szmarjajut peruny nerwiw w Nawii jak lem smotriat szto ich dity bełkoczut…)…

No i zaczało sia wtołdy (jak uz wpała filozofija grecka, a po nij piddał sia i został podilenyj Rym) toto, szto tyrwat do dnes: Na zachodi, kotryj był wtoly pid kontrolom Sławian, pidpustyly jednych na druchych i potworyly „państwa”, kotry steruwany byly/sut perez „papu”, a na wschodi zas sia zjednaly/odbuduwaly nowy Chazary, uż jako „Bizantyja”. I znajuczy, że zemli naszoj ne dadut rady wziaty syłom, to woszly heł jako „misjonari nowoj nowyny”…. Oczywydno: hiwno by im z toho wyszło, jakby ne pretiahnuly do sebe hory, kotra skuszena tym, że dostane „szto cysarskie” i ne bude musiła uż rezyhnuwaty z włady zaraz po wojnach i nebezpeti (jak to było dotla), dała sia otumanyty, jak i naszy namestnyky w pidbytoj Ewropi Zachidnioj i… mame teper mały, poswareny zo sobom, „krainky post-sławiansky”, kotry sut systematyczni i sztoraz skorsze spychany w czornyj dił… No i to jest tema, kotra prewyjat sia czerez wekszist numeriw.

A sama Vatra, joj refren prypomynat, że toto, szto worohy osiachnuly, to ne jest iszczy konec wojny, lem jednoj z bytew. Że dalij sut heł lude, kotry ne dajut sia nabraty i znajut chto jest chto na tij szachownyci. Tyrwajut pry swoim i otwerajut, a prynajmij probujut otworyty oczy i ucha inczym.
Toto ne może sia podobaty „źmijam”, zatom pryspiszajut „swij plan”. Starczyt lem posmotryty szto sia teper dije na Świti i peredumaty raz iszczy jaka nacyja najbarżej jest wykrwawlena po każdij z ICH wojen (wse zaczynajut sia ony na zemlach Sławii i wse jedny Sławiane żrut druchych, a inczy prychodiat lem „pozamitaty” i zas podilyty jasyr…)…

Ale nycz to: „Vatra zas sia palyt, palyt sia Świata Vatra…od tysiaczy rokiw kroł tota sama: Harda!…”

————————————-
03. ‪#‎Avatar‬
Treci kawalczyk to Avatar. Napysał jem ho prawi pid konec kompletuwania materyjału, w druhij połowyni lystopada 2015, a nahrał do jednoho z dwoch bitiw, jaky wybrał jem z paczky pidosłanoj czerez Bedwaem B2M‚a.
Tekst jest prostyj. Opowidat o tym, jak czuje sia czołowek po 30tci, koly uż znykajut kumpli, pyjatyky i hiwniarsky zahrywky, a otwerajut sia (prynajmij nekotrym) oczy i ucha.
Raptom okazuje sia, że wszytko wkoleso to jakyse straszne neporozumlinia, a Ty stoisz heł sam i łazysz medże tym wszystkym jak prybysz z jakysoj inszoj planety. Jak Avatar…

———————-

04. ‪#‎Slava‬
Numer napysanyj w żowtni 2015 i nahranyj do pidkładu Drumma Records. Łukasz pidminył bubny wo ostatecznym aranżi, szto sprawyło, że wersyja kotru czujete riżnyt sia dos duże od wersyji demo, perez szto dołhom ne mih sia do nioj, toj studyjnoj, perekonaty, jako, że tota persza była barz spokina i powim szczyro, jak jem ju nahrał, to uznał jem ju za najlipszyj kawalczyk płatni i słuchał w koleso sztoby dokładni tak samo, abo iszczy lipszej zrobyty toto w studio. No, ale jak sia rikło: Producent postanowył, że bude inaksze i w ostatniu nicz pered sesjom pidosłał mi takij aranż, jak teper czujete… Ale nycz to: po welu odsłuchach wersyji studyjnoj, doszoł jem do dumky, że chybal jednak była to zmina na lipsze: kawalczyk dostał wece enerhii i syły, a zachował swij klimat…

Sam tekst, joho perwistnyj zamir, mał byty „o rapi”, ot take „bragga”. No ale jak wydno, uż w połowyni perszoj striczky zichał jem na temu, kotra zajmuje nia uż paru ładnych rokiw i wszytko skinczyło sia na kontynuacyji motywu sławiańskoho. I barz dobri, ni? 🙂
Zas, tak jak w ‪#‎vatra‬, mame powrit nazad, do czasiw koly Ewropa, Blyskyj i Dalekij Wschid dilyly sia lem na Sławian i inszych ludy (sut teoryii, że toty inszy, a Biły, to lem wyhnanci od Sławian, banyty, kotrych naszy Antenaty prohnaly za riczy i czyny nehodny Sławian – ale to lem „nastupna teoryja spyskowa”, zakla szto …) Neważne.
Uż w połowyni perszoj striczky osidame wo sercy zemli ewropejskych Sławian, cyli wo Karpatach i mame okazyju prysmotryty sia naszym Prodkam pidczas weselynia sia, spiwiw i pobesiduwaty o tym, szto roblat, jak żyjut i szto dumajut o tamtych i nonych. Barz fajna prohulka, na kotru ne musyte sia dołho pakuwaty, any braty nyjakych tepłych koszil – bo na toj karpackoj hostyni bude „…horiacz! – Zabudesz o zymi!”.
Numer kinczyt sia perestrohom, sztoby wse pamiataty kym sia jest i skal sia pryszło, bo dla tych, kotry o tym zabudut ne je żadnoj pryszłosty. Any heł any tam dalij. „Sławiu i Pamiatam!” – i Wam radzu tak samo.

——————————

05. 47 (‪#‎soroksim‬)
Na totu temu chotił jem napysaty uż dawno, ale nyjak ne mich jem sia jakosy w toto wkusyty. W kincy, w żołtni 2015, dostał jem od Drumma Records zapentlenyj bit, kotry jak jem ho lem wczuł, to uż znał jem, że bude idealni pasuwał. Piźnijsze, uż w wersyji studyjnij, jak Michal Smoter dohrał swoju gitaru, a DJ Bart scratch’y, to zrozumił jem, że wartało z tym numerom żdaty tak dołho i że nycz lipszoho ne dałbym rady zrobyty any skorsze, any, prawdopodibni, piźnijsze..

W teksti wykorystał jem fragmenty wypowidy mojoj Tety, a zarazom lemkiwskoj poetky, Ewy Młynaryk-Hyry (tiłyj wywiad najdete na moim blogu). Dostał jem tiż od Nych riżny wspomynky, mapky itd. Sut ony peredstawnykamy żywych świdkiw tamtych strasznych wydarin. Tych żywych świdkiw jest uż sztoraz mensze i dlatoho kawalczyky taky jak tot sut bezwarunkowo barz ważny dla naszoho naroda.
Dachto może lubyty mene, abo ni, może mu sia podobaty, abo ni, moja płatnia, ale jest skinczenym durniom, jak powist, że ne mam racyji szto do toho, sztom napysał kus wyże abo w samym tym kawalczyku (może maty inczy pochlad na temu ukrainy i chazariw, kotra zamykat numer, ale tiła reszta boronyt sia sama i kole po oczach i uchach wsich, kotry chotilyby zabyty o swoich hrichach i tym szto zrobyly naszym Didam, a poserednio nam i naszoj nacyji! A była to poroba wykorininia nas! Lem o toto chodyło tym psom i o toto chodyt dalij ich pomiotam!)

Numer opowidat o chybal najwekszoj tragedyji naroda ruskoho, prynajmij w czasach nowożytnych, tj o „Akcyji Wisła” i wyseliniu tysiacziw naszych ludy z naszoj witczyznyny, a barże: jej polskoj czasty, Beskidu Nyskoho (geograficzni), a Lemkowyny (historyczni).
Jak tiła „akcyja” perebihała znate pewno (a prynajmij mam taku nadiju) z opowisty Rodyciw, Didiw, abo z knyżok. Jak ne znate, to MUSYTE najty i poczytaty/ohladnuty riżny dostupny riczy w interneti, bo samo peresłuchania moho kawalczyka odkrywat lem werch tiłoj toj Holhofy.

Nawczył jem sia uż dawno, że toto szto wczat w szkołach i drukujut w oficjalnych wydawnyctwach, to treja od razu czytaty na odwrit, abo prynajmij dilyty czerez dwa, dopowidaty racyji druhoj storony i perepuszczaty czerez jak najdribnijsze syto swojoho rozuma. Czomu? Bo „istoryju wse pyszut wyhrany” !
Kus z moich pohladiw na tot problem, cyli problem hladania pryczyn tiłoj toj złoczny najdete wo zakinczyniu tekstu. Jak dakoho toto zaciekawyt, a dumam, że każdoho, chto aspiruje do miana bytia „czołekom”, wsi perekazania na temu joho Peredkiw, muszat ciekawyty, to tiż proponuju internet i kus widomosty „alternatywnych” o Sławianach, a i o samych Rusach można duże najty, kyrylyciom abo latynkom wo napysach, abo i z tłumaczom (z moskalskoho).
Jak uż uzupełnyte toto, szto Wam wtysnuly do hołowiw czerez system (bynajmij ne nasz i napewno nam ne pryjaznyj!), to wymiszajte toto dokładni, prewarte, ostudte i sprobujte odhadnuty szto dijało i dije sia heł naprawdu…

Zakla szto: 47,
Kawalczyk dedykuwanyj momu Didowy, Waniowy Dziamba i wsim naszym Ludiam, kotry musily prejty czerez toto pekło.

https://youtu.be/R6ka_MpSBD0…

PS: Jest iszczy jedna, smutna prawda odnosni naszoj teperiśnioj sytuacyji. Doterła ona do nia dopero pry okazyji proby najtia pomoczy w stworliniu quasi-profesjonalnoho video do toho kawalczyka. Tota prawda, to to, że Rusyny stratyly uż swoju odwahu, swij honor i syłu. Bojat sia uż otworyty gambu i powisty: Pamiatame! Czomu? A jak dumate? Jak ne wydnym jest, o szto chodyt, to chodyt o… No właśni…
A toto, taka piddańcza postawa prowadyt do spełninia zamiriw tych, kotry hnaly naszych Didiw i naszy Baby czerez Polszczu jak korowy! Ne mame żadnoj realnoj syły politycznoj, reprezentacyji naszych interesiw i oboronciw naszych praw. Wszytky lem skuplajut sia na „kulturi i tradycyji”, bo na toto sut „dotacyji”.
I proto właśni mame heł mamałygu w postaci abo „lemko-ukrainciw” abo „potupajky w starych onuciach”. A de je heł dachto, chto stane twerdo na zemli i krykne, że je Rusynom, prawym synom Rusy i chocze w kincy prawdy, uznania, pereprosyn i oddania wsich zabranych nam praw i tereniw? Bez żadnoho tam lyzania sia po politycznych, chazarskych jajach. Znate kohosy takoho? Bo ja ni. Na żal…
Tiła nadija w mołodych! Z obserwacyji np polskoho naroda, wynykat, że syła nacyji odradiat sia szto dwa, czasom szto try generacyji. Może i w naszym prypadku tak jest, abo może iszczy bude. Mam taku nadiju!
Ale ne lem ja o tym znam. Naszy worohy tiż. I to dużo lipsze jak ja. I majut dużo wekszu syłu do dyspozycyji, jak mikrofon i facebook. Ale wirju, że iszczy bude dobri!
„…Hołowa do hory Brat! Ne ma nyjakoho, druhoho naroda jak MY!”

——————–
06. ‪#‎Karma‬
Bit: nøi2er, tekst napysanyj wo czerwci 2015 (ale fragment perszoj striczky i perwistna, kus „lechsza” wersyja refrenu, wydumana została uż w 2011 i mała byty, podibni jak fragmenty ‪#‎Besida‬ i ‪#‎NeDajSia‬, kawalczykamy na tretij ‪#‎Bratsklad‬
Jest to numer chybal najbarżej hardcorowyj na tiłoj płatni. Maje i ostryj tekst i twerdyj, mrocznyj pidkład.
Persza striczka: Kus o nia, o tym, że możesz ne wiryty w karmu, ale powynenes, dla Twoho własnoho dobra, wziaty za pewnyk, że prynajmij ja działam jak karma w wersji mikro: napewno do Tia wernu i to skorsze, jak dumasz. Szczehilni jak jes mi zaszkodył – bo preciż wydnym je, że „zła karma wertat dużo skorsze jak dobra 🙂 )…
Druha czastyna, to prypomninia obicznoj generacyji o naszych Antenatach, Światoj Rassi (Russ-Rass-Rassa – zas zapraszam do riznych prelekcyji na temat Sławian -> internet i na żywo tiż, jak dachto zainteresuwanyj, to sy pohladat, a jak ne zainteresuwanyj, a lem drwjuczy to… karma werne! Uż jes w dorozi!… )
Refren: dost wydna wypowid, i wydnym jest od ruky do koho. Na tym etapi każdyj podumat: „Oho! Dziamba ne lubyt Lachiw! Lipszej trymajme sia na boczi, bo nam iszczy Warszawa dotacyji zabere perez nioho!”
Błud. Prynajmij szto do Lachiw (bo dotacyji to i tak wam w kincy pozaberajut…)…
Druha striczka: Ichame z pamiatom za „Akcju Wisła”, o kotryj wspomynał jem w poperednim kawalczyku (ps: tiłyj krużok jest poukładanyj tak, sztoby słuchało sia ho, tak jak sia czytat knyżku: kartka za kartkom, po kolei zdobywajuczy wedu szto i jak…) i zas bezposerednij strił w pysk, tym razom dla „ukrainofiliw”. W toj chwyli to uz toty „Rusyny”, szto lem trymaly sia na boczi pidczas refrenu, wtikajut jak najdalsze, bo poza dotacyjamy wydiat uż i pozwy do sudiw. Brawo! Waszy Didy sut z was dumny, a dity budut pamiataly waszu welyku „hordist”.
Ja icham dalij i tłumaczu jak bydlaciam na łuci: Lachy byly lem nariadamy (za szto należyt im sia oczywydno kara, ale ne pomsta). Pomsta powynna byty dla tych, kotry z premedytacyjom, od setok rokiw dilat Sławian i napuszczajut jednych na druchych, jak i dla tych, kotry sia im prodaly i roblat, czasto z wekszą od swych pracodawciw enerhiom, tiłe toto czortowskie diło, heł, na naszoj zemli. Ne znate o kym besiduju? Iszczy ne wyłapalyste? Do stałoj lysty, w tym kawalczyku dochodiat, toty, kotry od seredwicza choczut nam tu zrobyty „mittle europa” i „lebensraum”. Dla nych, podibni jak i dla tych najwekszych, z naszych worohiw, ne je nyjakych Lachiw, Rusyniw, Moskali, Serbiw, Chorwatiw cy inczych. A uż napewno ne je „ukrainciw”. Dla nych sut lem „biły małpy”, „sławianskie miaso” i „pidpałka” na stjusach, abo w ich nowszoj wersyji, cyli krematoryjach…
Ale nycz to: „…czujesz sia jak Goliat? Masz pred sobom Dawyda!…”
PS: Jest taka jedna, lechicka orhanizacyja, Zadruga, i jest filozofija jej awtora, Jana Stachniuka – tam możete najty „kus” o hołownych worohach Sławii…

—————–

07. ‪#‎Master‬
Tekst z weresnia 2015, a nahrywanyj był w dwoch wersyjach bitu. Obi od Drumma Records. Ostateczni wział jem totu druhu i ju właśni możete heł wczuty. Barz duże kawalczyk wzbohatył sia perez dohrania gitary Michal Smoter‚a i scratche Kosty

Peredania tekstu ne mat za duże do tłumaczinia: Ja, lemkiwskij hiphop, pszemkiwskij styl, moje nazwysko, a jak sia ne podobat to „…gamba nysko!” Ot i tiła filozofija.

——————-

08. ‪#‎Problem‬
Nastupnyj tekst, kotryj powstał wo żołtni 2015 i tiż preletił czerez dwa bity (Oba od Drumma Records), sztoby w kincy wylonduwaty na tym, kotryj czujete.
Tekst jest micnyj. Znaczyt sia: ne dla mene, ale dla „dakotrych”, kotry z rapom ne majut za barz do czyninia, a po płatniu siahnuly lem dlatoho, że jest po lemkiwsky. Dla nych to ne do wiry, sztoby dachto mih aż tak „hrubo” poichaty. Zero tak popularnoj teper, a zarazom tak wypaczenoj „tolerancyji” (chocki jest tam jak byk, że „wszytko z toj samoj krenyci” i „kroł taka sama” – no ale „poprawny polityczni” czujut lem toto, szto choczut, a że system wyprał rozumy do biłoho, to i ne je szto sia na nych złostyty – toto treja bude porachuwaty piznijsze, jak uż werne normalnist…) i zero poszanuwania dla „światoj” cerkwy. No i brak najmenszoho szacunku do „światych knyżoczok ludu Izraela”. Czomu? Ano dlatoho, że nyjaky sme „Izraelity” i nyjakych naszych Didiw nyjakij Abraham ne tiahnuł z nyjakoho Babilonu na Kanaan (de wymorduwaly wszytkych koho spitkaly, tiły narody!) i nyjakij Moses z nyjakoho Egiptu ne wyprowadzał (de tiż kroł lije sia od piramyd po Jerusalem i wse nakoleso – tak zresztom jak wsiadyl, de lem sia pojawiat zwizda dawida , piżnijsze szubienica, zwana „światym krestom”, a teper whryzenyj misiac…).
Zahalni: ne wydzu w sobi nycz a nycz z krwawoho „jhwh” aka „boh” aka „allah”.
Za to wydzu, że tak jak banity, odstuplenci od praw i rehiw Sławian, byly wydalany z naszoj zemli, tak i tota bestyja została oddalena z hrona naszych, sławiańskych Bohiw, kotrych semity zo pustyni nazywajut w swojoj światoj knyzi „Elohim” (bo chybal znate toto, że Elohim to lyczba mnoha i jhwh, zanym perdnuł, to musił sia ich zwidaty, cy może – ne znate? To zapraszam do Bibliji…)
No i o tym jest „Problem” właśni. O „ludiach knychy” (ne ważne cy z heksagramom, krestom, cy z piłmisiacom na okładci – to tota sama knycha, tot sam wyhnanyj „pan” i taky samy, zwiriaczy metody nawertania „newirujuczych”…)
O tym, i o tym, że Zemlia/Mokosz odzyskuje po trochu swoju syłu, myjajut wiky temny i wertat pamiat, a wraz z pamiatom budiat sia Dity Soncia, Sławiane dla kotrych: „…nyjakie „inshallah” i nyjakij „amen”!…” lem „…Slawa Antenatam! Boham Slawa! – Wertame!”

I iszczy taka ciekawostka: Cy znate, że podlih najnowszych badań Sławiane żyly na naszych zemlach uż od ponad 10 000 rokiw (ne jak nas „wczyly”, że pryczołhaly sia heł jakosy w 400-500 po Isusi i schowany w kriakach, czekaly wo welykim strachu na „nimecku cywilizacyju” i „judejskij kahanok wiry”…)? I że hory Karpaty byly właśni miscom, de lude sia schoronyly, jak zminiał sia klimat i wody zalaly wekszu czast Świta (ne lem Biblija opysuje potip i ne lem jedna Arka pływała po planeti…)? I że jak wody opaly, to stamal zoszly, po kusiczka na dił? Trioch Bratiw? Lech, Czech i Rus? I że Karpaty, to w starych knyhach i na starych mapach Hory Sarmacky, a piznijszej Chrobatcky (Chorwacky)? – Ni? No to poszukajte kus po interneci. Ne wszytko szto najdete, to prawda, ale jest jej tam napewno wece, jak w knyzoczkach zo „szkoły” i w „zamknutych” hołowach „akademickych proffesoriw”.
Ne budu sia rozpysywał na totu temu, bo bude ona poruszana pry nastupnych kawalczykach i tak 🙂

————-
—————–
09. ‪#‎SEMENEBO‬
Tekst z lystopada 2015. W wersyjach demo kawalczyk nahrywanyj był dwa razy, na dwoch riżnych bitach od Drumma Records.
Opowidat o moim spostrihaniu toho, szto sia heł, na zemlach slawianskych, wyprawlat uż od hrubo ponad 1000 rokiw, a w koleso Sławii od 2000, a nawet i 6000.
Choczu, żeby lude, zamist powtariaty NE NASZY werszyky, wzialy w ruky „Stary Testament” (a i w Nowym tiż jest sporo „dywnych” riczy) i zaczaly w kincy dumaty i zwiduwaty „pastyriw” chocki o znaczinia toho cy tamtoho. Poza Bibliją, Koranom cy najlipsze Torom (bo stamal i toty dwi perszy pochodiat) do lektir obowiazkowych treja dołuczyty Orwella, Huxleya i chocki wyrywky prac riznych filozofiw (od Chin perez Grecyju i Rym po wiky teperiśni). Do toho kus o tajnych stowarisziniach i zakonach, no i o samym „kosteli/cerkwy”. Wtołdy nycz Wam tłumaczyty ne treja bude bo samy zobaczyte, że misce do jakoho nas żenut, ne ma nycz wspilnoho z „rajom”. A tota „stacyja” na kotrij stoime teper, to, jak dumam, uż ostatnia pered punktom zbornym, ostatocznym, z kotroho uż nychto czortam ne wtecze…
Jak sia tak oddalyt, chocki kus,  zoom i posmotryt na nasz gatunok, to zaryzniu wydzu na samym kincy toho pochodu. A w medże czasi chodujut nas, pasut i dojat. A wszytko czerez dwa micny łańcuchy, jaky dalysme sy założyty na ducha i na tiło: religiju i polityku. Poza tyma dwoma, jest oczywydno iszczy masa inczych, pomenszych łańcuchiw, pastuchiw i wszelakoj psiarni, sztoby „stadko” trymaty w zahorodi, abo sztoby sia ne rozłazyło za barz na boky…
Polityka to lem hroszy i włada, prekruty, cyhaninia i korupcyja. Toho tłumaczyty ne treja, bo każdyj uż chybal dokładni toto wydyt (i, o zhrozo, akceptuje!). Taka forma sprawuwania riadiw służyt do trymania w ryzach naszych fizycznych powłok, ne je nasza i ne ma nycz wspiolnoho any z ludzkym, any tym barże zo sławianskym stylom żytia, de od wse bylysme wilny, a kieruwała namy Rada Starszych, prawo kopne i zahalni Samostanowlinia NaRODiw. Jak o tym poczytate, to napewno wczujete w dusi, że to jest właśni toto, szto tam perechowujete (bo perechowujete wszytko, szto było!)
Religija, to perewernuta do hory nohamy Wira. Wydumana lem po to, sztoby trymaty naszy Wilny Duchy w wicznym strachu i pid butom. Od chstyn po pohoron! Ne chocze mi sia nawet pysaty skal toto pryszło, jak sia rozwynuło (koly i czomu) i na jakij zasadi działat. Zwidajte „pastyriw” (jak dalij mate sia za „barany i uci”), abo zas odsyłam do knyżok i internetu.

——————–

10. ‪#‎NeDajSia‬
Tekst zo serpnia 2015 (ale joho persza wersyja, to jest persza czast perszoj striczky i konciwka druhoj zostaly napysany iszczy w 2010 – tak jak jem wspomynał: mała to byty moja czast na planuwanyj 3tij Bratskład…).
Jak chodyt o pidkłady, to podibni, jak wekszist numeriw, tak i tot prehulał sia czerez dwa, pidosłany czerez Drumma Records.

Sam tekst namawlat, sztoby trymaty sia swoho, sławiańskoho sztylu i sposibu żytia i dumania.
Oczywydno, na sam pered treba w sobi najty i obudyty totu czastynu swoho ducha. A ne jest to takie lechkie po tylo wikach kopania ho i spychania w dił, w nebytia.
„Ne lechkie” ne znaczyt „ne nemożlywe”! Znam to i ja, i do nia podibny i toty po druhoj storoni tiż znajut. Pewno iszczy lipsze jak i my. I toho sia lem bojat. Bo protyw wsim propahandystam, to ne ony, a my sme heł Pany! My sme heł hospodary, a ony lem neproszeny hosty, kotry wykorystaly naszu naiwnu hostynnist i dobry, sławiansky sercia, woszly heł, rozhladnuly sia, zaczaly mamyty i judyty, a teper sidiat w naszych chyżach, terroryzujut nas, cyhaniat i szantażujut na wszelaky sposiby: od wydumanych hrihiw i kar, czerez kredyty, debety i riżnaku lychwu (kotru majut preciż zakazanu w swoich światych knyhach!) po newolnyctwo i podatky od toho, szto naszy ruky samy roblat, a hołowy samy dumajut!
Pozminialy nam istoryju, bukwy i jazyk. Prawdywe znaczinia wekszosty słiw sia wykrywyło i obernuło o 180 stopni. A jazyk, bukwy i nazewnyctwo to, jak pewno ne znate, najsylnijsza magija! Możlywist nadawania imen i nazw/znaczin, zminiat zwiria w istotu, kotra tworyt, zostawlat trwałyj ślid i riadyt tym, szto wydumała, nazwała abo stworyła!
Wmawlat sia nam, że biłe to czorne, a czorne to biłe. Hamuje sia postup i rozwij (tak duchowyj jak i ewolucyjnyj). Trymat sia nas jednym słowom na motuzku, ba, na łancuchu i robyt szto lem chocze, koly chocze i jak chocze (a jak uż sme neprydatny, to sia nas odsyłat „na emerytury”, cyli wyhaniat w tułaczku po „doktorach” i „szpitalach”…)
Nakładajut na nas  preriżny peczaci (od chresta perez komuniji po namaszczinia) – A znate po szto? Ano po to, sztobyste sia ne wyrwaly stal any za żytia, any nawet po „smerty”. Sut to kajdany, kotry zakładajut na kryła i ruky toho „Ohnystoho Rariha”, kotryj żyje w każdym z nas! Tak, to tot sam duch, kotryj odkrył w sobi i Isus i każdyj Budda i kazdyj inczy filozof/myslytel. To odkrytia „prawdy, kotra Tia wyzwolyt” (bo jak uż raz do toho dojdesz, to konec z nyma wszystkyma i ich sposobamy na newolu – wszystko to strylat jak bańka mydlana i nycz, kompletni nycz uż ne możut zrobyty. Dachto powist: „jak to? preciż możut Tia zabyty!” – ne budme smiszny. Strach pred smertiom, jest własni ich najwekszom armatom. A preciż każdyj z wyminenych wyżej nauczyteliw besiduje, że smert to lem „konec sninia”. Im zależyt byste toto sninia kontynuuwaly w neskinczenist i jako koszmar, horror.
A ne po to sme heł pryszly! To mała byty fajna i myła prehulka, po kotrij małes wstaty, preterty oczy i powisty: „Wow! To było sztosy!!” (zahladnyjte do prelekcyji Alana Wattsa – kus Wam toto prejasnyt zaczadeny kadyłom dumky…)
I takij jest sam werch tiłoj hory cyhanstw i prawdywoj „czornoj magiji” toho „padołu syziw”.
Ale nycz to! Trymaj sia Brat i „…ne daj sia złamaty!…” „…Jeden z naszych wartat wece jak tysiaczy pustych…”

————-

11. ‪#‎Lyst‬
Kawalczyk Lyst napysał jem wo weresni 2015, a nahrywał jem dwa razy, to je: w dwoch wersyjach, obi na bitach od Drumma Records.

Tekst jest zrozumiłyj i prostyj. Skieruwanyj bezposerednio do tych, kotrych los mi ofiaruwał i za kotrych najbarżem mu rad: do moich dwoch Bratiw,Jarek‚a i Andryj‚a i czudowoj sestryczky An‚i.
Sut to, zaraz po naszych Rodyciach, najblyzszy mi osoby na tym Switi i powim Wam lem jedno: Chcki by sia wszytko w koleso walyło i palyło, a sam czort stanuł medże namy, to bym dziadowy garło rozszarpał!
Tak to prynajmij w sobi czuju od 36 rokiw i w takij stan riczy wirju. Wydnym je, że raz sut horky, a inczym razom dolyny. Jak to wo wszytkych relacyjach i w każdym żytiu na tij planeti, ale odpukaty, czerez tiłyj tot szmat czasu ne poswarylysme sia NYKOLY. A wse, jak lem mam dajakie straplinia, to znam, że dwi ulyci od nia, abo po druhij storoni telefonu jest osoba, kotra nia wysłuchat, potiszyt i jak treba to pomoże. I mam nadiju, że tak uż zostane, aż pokla sonce zhasne i iszczy dalij!
„…zdrawlu Was barz!…”
Slava Wam!

————-
12. ‪#‎SonciaPromin‬
Tekst z 22ho lystopada 2015, a bit od Bedwaem‚a
Tot kawalczyk jest dla nia szczehilni ważnyj. W kincy wytłumaczył jem dumku, jaka dopała nia w 1999, jak jem iszoł łukamy medże Cegielniom a staryma koszaramy żołdakiw moskalskych w Przemkowi. Mał jem 19 rokiw, dopero szto skinczene technikum, kras diwcza i… widomist, że budu mał ditynu… Na poczatku strach i depresyja, ale uż w połowyni dorohy posmotrył jem w horu, na Sonce i zaczał jem sia śmijaty. Jak bortak. „Sztosy” mi powiło, że sztoby sia ne dijało, to i tak wse mam smotryty w horu i pamiataty skal jem pryszoł i dokal idu, a wtoly nycz i nychto ne dast rady nia zatrymaty! Nyjakij czort, nyjakij problem i nyjaka, nawet tak welyka i, ne oszukujme sia: depresyjna dla mołodoho hiwniaria, zmina.
Wtołdy właśni do Master Ya’an dyszło Soncia Promin. Mynuło uż 17 rokiw od tamtoho wydarinia, a ja dalij, jak lem mam dajakij „problem”, to wychodzu na dwir, szukam Soncia, abo Misiaca, beru hubokij wdych i wertam na pole bytwy!
„uż ne ocyganiat nia, uz ne dadut rady złamaty nia kryżaky i nyjaky intifady!…”

———-
13. ‪#‎TeperYHel‬
Kawalczyk napysanyj na poczatku lystopada 2015 i nahranyj na biti kanzbar cyli Patryk Paka.
Tiażkij, hardcorowyj pidkład i dost swobidnyj tekst na „delikatnu odmułu”, odorwania sia od temy jaka wede prym na płatni.
Mate heł proto „hymn na czest chwyli teperisnioj”, typowe „carpe diem”, o kotrym kazdyj besiduje, a nychto ne mat poniacia (ja tiż ne mam), jak wprowadyty słowa w czyn (jakby było to takie proste, to bysme wsiadyl maly lem Buddiw i Isusiw…).
No neważne. W każdym razi tekst wede czerez moju rap-istoryju. Od perszych „nahrań” z „zespołom” ‪#‎OffTheMind‬, w barakowozi na naszym podwircy, w Przemkowi, w 1995/1996, czerez ZDS i Bratskład po Edynburg, RYMOBITTOFABRYKA i tot krużok.
„…Żytia preletiło zas pered oczyma,
Ty masz swoi znymky, a ja swoje w rymach trymam!..”

W zwiazku z ohraniczenom pojemnostiom płatni CD, połna wersyja toho numeru dostupna jest lem na YT i w wersyji internetowoj płatni. Na kruzku udało sia lem wszmaryty ostatniu striczku i refren.

———-
14. ‪#‎Mafija‬
Napysał jem tot numer 13dcetoho hrudnia 2015. Jest to, jak dotla, mij ostatnij tekst. Od tamtoj pory ne napysał jem iszczy nycz nowoho i szczyro powisty ne czuju takoj potreby (tota płatnia „wypompuwała” nia z weny chybal…)…
Kawalczyk z założynia mał byty zamykajuczym płatniu CD, a numer‪#‎Ostatnij‬ mał ostaty sia bonusom w wersyji internetowij. Wyszło jednak inaksze (kosztom ‪#‎Teperyhel‬).
Bit pidosłał Łukasz Dajer, cyli Drumma Records.
Peredanija ne jest welykie, a punktom zaczeplinia jest „follow-up” z kawalczyka ‪#‎LirycznyjRezun‬, kotryj naszoł sia na druhim krużku Bratskładu, nahranym w 2005.
Persza striczka Mafiji jest o rapi, refren o tym szto mam do powidzynia tym, szto sihajut po tot matyriał i „kaprysiat”, a druha czastyna prypomynat o hołownij temi płatni (Sławiane, korinia i tak dalsze).
„…Ne pasuje? Postaw! Lysz! Woz ruky!
Besiduju swoje! Hram swoje! I moje czuty!!…”

——–

15. ‪#‎Ostatnij‬
Tekst z hrudnia 2015, a bit od kanzbar cyli Patryk Paka.
Napysanyj i nahranyj po to lem, sztoby pidsumuwaty i zamknuty jakosy tiłyj tot projekt.
Proto tekstowo mame heł kus o rapi, kus o „metafizyci”, kus o sławianskoj tradycyji, ruskym jazyku, no i kus o samoj płatni.
O ilo wersyja demo wyszła dost zhrabni uż za perszym razom, to nahrania w studio, de popereczka pidnesła sia micno pry poperednich kawalczykach, kazaly mi dost dołho dumaty, cy w zahali dawaty tot numer na płatniu cy ni.
W kincy, po zrobleniu edycyji wokaliw i bitu, był jem uż na poziomi 60 do 40% sztoby numer woszoł na płatniu, ale okrojeny do samoho zakinczynia. Dopero jak Michal Smoter pidosłał gitaru i bass, jak jem ich poedytuwał i wklyił,to nabrał jem uż 100% pewnosty, że kawalczyk jest dobryj i nadaje sia na toto, sztoby kinczyty płatniu.
Z ważnijszych riczy jaky chotił jem nym peredaty to chybal toto, szto tiahnuło sia czerez tiłyj album:
„…mensze religiji, a wece Wiry!…”
„…jako na wercha tak w seredyni. [hladame Boha jak] pisku na pustyni…”
„…rusynskij jazyk – „graal” biłych ras…”
„…slava Antenam, Boham i wszytkym Nam!…”
no i :
„…czasom za micno [jem rapuwał] – perepraszam!
…za kus toho miasa, szto szmarył jem medże rymamy.
Ale to RAP – takij RAP hrame!!…”

Tak oto doterlysme do kincia moho, jak dotla: najlipszoho diła. Dufam, że’ste tak samo rady z neho jak i ja. Bo „…dla nia [ono] pasuje i tiszyt nia barz!…”
Pryznam sia szczyro, że za każdym peresłuchaniom (a preciż kus jem sia uż tych kawalczykiw „nasłuchał”, od poczatku prac nad tym albumom, ni?), za każdym nowym odtworiniom wse najdu w nych sztosy, czohom dotla ne wczuł. Abo w samym nahraniu, abo w muzyci, abo nawet w teksti (szto dywyt nia najbarże…). Wse mi sia daszto nowoho pokazuje i dajaka nowa dumka otwerat to heł to hen. Tak jakbym naprawdu ne pysał toho wszytkoho sam…

Zdrawlu!
Sława!

-Y-

—————
Pober płatniu za darmo: FREE DOWNLOAD
Kup płatniu CD: BUY CD
Odsłuchaj tiłu płatniu: PLAYLIST

RUS-Y-RAP

W końcu jest!
Dzieło mego życia! (Przynajmniej tego dotychczasowego…)

================================

Buy CD: YA’AN „RUS-Y-RAP” (CD Audio)

Download: YA’AN „RUS-Y-RAP” (Download Pack)

Playlist: YA’AN RUS-Y-RAP  (Youtube)

=================================

Pokaz slajdów wymaga JavaScript.

================================

Kup płytę: YA’AN „RUS-Y-RAP” (CD Audio)

Pobierz płytę: YA’AN „RUS-Y-RAP” (Download Pack)

Odsłuchaj: YA’AN RUS-Y-RAP  (Youtube)

=================================

Info ze strony naszego labelu RBTOF:

Zgodnie z wczorajszą zapowiedzią mamy zaszczyt i przyjemność zaprosić Was na, nie przemierzając, historyczne wydarzenie jakim jest premiera pierwszej na Świecie, długogrającej płyty hiphopowej nagranej w języku rusińskim (w Polsce tzw.: „łemkowskim”)!
Album „Rus-Y-Rap” zawiera 15 numerów, które łącznie dają słuchaczowi aż 86minut muzyki! W związku z ograniczoną pojemnością płyty CD, niektóre z utworów zostały delikatnie „przytemperowane” w celu „upchnięcia” materiału na wydaniu fizycznym. W wersji internetowej, którą możecie pobrać za darmo lub odsłuchać na youtube znajdziecie wszystkie kawałki w ich oryginalnej długości.
Krążek powstawał przez 13 miesięcy i jest w 100% projektem solowym, bez żadnych gościnnych zwrotek. Cechuje go starannie dobrana warstwa muzyczna, wyprodukowana głównie przez Drumma Records (9 utworów), ale i przez Noi2er’a, Bedwaema i Kanzbar (każdy po 2 bity). Całość wzbogacona jest fenomenalną gitarą (Michał Smoter) i doskonale wkomponowanymi scratchami (DJ Kosta i DJ Bart).
Tematyka obraca się wokół Słowian i  idei panslawizmu, zapomnianych czasów przedchrześcijańskich, potrzebie pamiętania i kultywowania tradycji oraz troska o przetrwanie języka i mniejszości rusińskiej. Są też utwory bezpośrednio odnoszące się do bolesnej, powojennej historii Rusinów (Akcja Wisła) i jednoznaczne stanowisko w sprawie tzw. konfliktu ukraińsko-rusińskiego, o którym zapewne żaden słuchacz spoza kręgu Rusinów nie miał i nie ma pojęcia oraz typowe, stricte rapowe „bragga”… Same teksty zostały sprawdzone i skorygowane pod kątem gramatycznym przez Olenę Duć, która wyeliminowała, w miarę możliwości, naleciałości polskie jakie cechują obecny język Rusinów zamieszkałych w zachodniej Polsce.
Płyta została nagrana w Edynburgu, w pełni profesjonalnym i nowoczesnym studio CRE:8, pod czujnym okiem Tom S. Ray‚a, który odpowiedzialny jest również za jej ostateczne brzmienie.
Wydanie fizyczne powstało przy współpracy z gorlickim stowarzyszeniem non-profit „Ruska Bursa„. Album wytłoczyliśmy w największym jak dotąd nakładzie (1000 sztuk (!) z czego 500 dostępnych będzie w Gorlicach, przez Ruską Bursę), w opakowaniu Jewel, z 36cio (!) stronnicową książeczką, w której znajdziecie teksty (w dwóch wersjach alfabetu: łacińskiej i cyrylicą), zdjęcia i grafiki doskonale ilustrujące treść poszczególnych numerów. Całą oprawę graficzną wykonała Natalia Małecka-Nowak z Ruskiej Bursy i radio Lem.fm.

Płytę możesz również dostać bezpośrednio, zaoszczędzając na przesyłce, u poniższych osób:
Andrzej „AnD” Dziamba (RBTOF Przemków)
Anna Dziamba (Szprotawa)
Paweł Małecki (Ruska Bursa, Gorlice)
no i oczywiście u samego wykonawcy.

Tracklista:
inlay-tyl-ya-an

================================

Buy CD: YA’AN „RUS-Y-RAP” (CD Audio)

Download: YA’AN „RUS-Y-RAP” (Download Pack)

Playlist: YA’AN RUS-Y-RAP  (Youtube)

=================================

RYMOBITTOFABRYKA is an independent music label created with the hope to bring non commercial music closer to people all across the globe.

Our first and the biggest promise is to allow you to get all our records for free (at our website) or at very minimal cost of manufacturing and postage of the CD’s. Everything in the fairest standards and quality that can be achieved by us in relation to our trade, music connections and budget.

We strongly believe that music, like praying or faith, medicine and public rescue services, should be free. Only in this way a musician is an artist and his music is an art. Any other way is changing him/her into a ordinary worker/manufacturer and his art into any other item on the market.

Of course all we live in the time of „papers and digits” without which there is no chance to survive on this wonderful planet. So our solution is to replace/change the existing commercial rules into a kind of „artistic and cultural patronage”. Simpler: back to the roots!

Here, in RBTOF, you, the fans decide how much would you like to pay for the particular album or how much you would like to give for a particular artist to allow him to continue his way of life and support his further development. You can do all of that by paying more than minimal cost of manufacturing of CD. To do that you have to simply visit our website: http://www.rbtof.com. We always put the minimal price of production and postage only. The rate is provided by others (duplication and printing companies) in accordance to the actual quantity of the particular CD we actually order/produce*

You can get the particular item for this minimal cost or, as said, pay more/donate to support the artist whose music you are actually interested in.

You can be completely sure that even the smallest bit of your payment/donation will go directly to the artist. No „middle-man” or any other „hussle”! It was, it is and it will be guaranteed! Hard to believe? Do not take just our word for it! Contact the artists directly and ask them!

How we, as a RBTOF, exist? On the same rule as our Artists: They are simply deciding if they want to cooperate with us and what bit of donation they are receiving will be left with/passed to RBTOF for further development of our, common brand. Fair? We hope so!

Evviva l’arte!

http://www.RBTOF.com/

*it can be a difference between first and next editions of the same album in relation to the quantity ordered from the manufacturer of CDs

**you can also buy/get our CDs from other sources but you have to know, that in this way you’re simply paying more than you should and only a very minimal percentage of your money (or even nothing) is landing in the pocket of the artist.

***for more details, download or shopping please visit our website: http://www.rbtof.com/

 

 

Coudenhove-Kalergi – ojciec UE

Słów parę o Panu, którego z pewnością większość nie kojarzy. Bo i skąd? Podręczniki o nim milczą, telewizory tym bardziej, a jego książka, „Praktyczny Idealizm”, to typowy, nwet nie biały, a „złoty kruk”. Nie, nie dlatego, że jest tak „wielkim dziełem literackim”. Raczej z tych samych przyczyn co „Mein Kampf”, której autor z pewnością miał wiele wspólnego ze swoim „kolegą”. W końcu pierwszy opracował, a drugi wprowadził w życie paneuropejskość, a przynajmniej jej pierwszy etap (bez którego nie można by było przejść do nastepnych…)…
No ale po kolei (źródło: balder.org , wolna-polska.pl i inne):
Niewielu wie, że jednym z głównych inicjatorów procesu integracji europejskiej, był równocześnie człowiek który opracował plan ludobójstwa narodów Europy. Jest to mroczny jegomość, o którego istnieniu nie wiedzą masy, ale elita uważa go za założyciela Unii Europejskiej. Nazywa się Richard Coudenhove-Kalergi (1894-1972), a w pełni: Hrabia Ryszard Mikołaj Coudenhove Kalergi.
a39
Przodkowie jego ojca pochodzili z rożnych europejskich rodzin szlacheckich: flamandzkich, greckich, polskich i.t.d. Jego matka była Japonką (Mitsu Aoyama). Posiadał obywatelstwo czeskie. Ożenił się z o 13 lat starszą Żydówką Idą Roland,z domu Klausner, znaną aktorką austriacką, która zmarła w 1951. W 1952 zawarł związek małżeński z hrabiną Aleksandrą von Tiele [urodz. Bally] i w 1969 ponownie z żydówką Melanią Benatzky-Hoffmann.
Ojciec Coudenhove-Kalergiego (Heinrich von Coudenhove-Kalergi (z koneksjami z bizantyjską rodziną Kallergis)) był zaprzyjaźniony z Teodorem Herzlem, ojcem syjonizmu.
On  zaproponował wybór hymnu Beethovena jako europejskiej melodii narodowej. Podobnież był on bardzo zaangażowany przy projekcie symbolu EU, posiadającego 12 gwiazd, które mają symbolizować dwanaście plemionom Izraela. Ten symbol został w końcu zrealizowany przez Żyda Pawła M.G. Lévi). Pierwotny projekt Kalergiego miał czerwony krzyż w swoim centrum, ale przeciwko temu symbolowi protestowała Turcja [?].

Dzięki bliskim kontaktom ze wszystkimi europejskimi arystokratami i politykami, relacjom arystokraty-dyplomaty ojca, i poruszaniu się za kulisami, z dala od świateł i rozgłosu, udało mu się zwrócić uwagę najważniejszych głów państw na jego plan, czyniąc ich zwolennikami i kolaborantami „projektu integracji europejskiej”.
W 1922 założył w Wiedniu ruch „pan-europejski”, którego celem było ustanowienie Nowego Porządku Świata, opartego na federacji krajów, pod kierownictwem Stanów Zjednoczonych. Do pierwszych zwolenników należeli czescy politycy Tomáš Masaryk i Edvard Beneš, oraz bankier Max Warburg, który zainwestował pierwsze 60.000 marek. Austriacki kanclerz Ignaz Seipel i następny prezydent Austrii, Karl Renner, wzięli na siebie odpowiedzialność kierowania ruchem „pan-europejskim”. Później swoją pomoc zaoferowali francuscy politycy tacy jak Léon Bloum, Aristide Briand, Alcide De Gasperi i inni.

W książce „Praktyczny idealizm [Practical Idealism]”, Kalergi pisze, że mieszkańcami przyszłych „Stanów Zjednoczonych Europy” nie będą narody starego kontynentu, a rodzaj podludzi, produkty mieszania ras. Wyraźnie oświadcza, że narody Europy powinny krzyżować się z azjatycką i kolorowymi rasami, tworząc wielonarodowe stado, bez żadnej jakości i łatwo kontrolowane przez elitę rządzącą.
Kalergi głosi zniesienie prawa do samostanowienia, a następnie eliminację narodów przy wykorzystaniu etnicznych ruchów separatystycznych i masowej migracji. Żeby Europę kontrolowała elita, chce zamienić ludzi w jedną jednorodną mieszankę czarnych, białych i Azjatów. Ale kto tworzy tę elitę? Kalergi dokładnie to opisuje:

Człowiek przyszłości będzie rasy mieszanej. Dzisiejsze rasy i klasy będą stopniowo znikać ze względu na eliminację przestrzeni, czasu i uprzedzeń. Eurazjatycko-negroidalna rasa przyszłości, podobna z wyglądu do starożytnych Egipcjan, zastąpi różnorodność narodów i różnorodność jednostek. Zamiast niszczyć europejski judaizm, Europa, wbrew jej woli, uszlachetniła i wykształciła tych ludzi, popędzając ich do przyszłego statusu wiodącego narodu poprzez ten sztuczny proces ewolucyjny. Nic dziwnego w tym, że naród który uciekł z getta-więzienia, stał się duchową szlachtą Europy. Tym sposobem litościwa troskliwa Europa stworzyła nową rasę arystokratów. To się wydarzyło, gdy upadła europejska arystokracja feudalna z powodu emancypacji Żydów [z powodu działań podjętych przez rewolucję francuską].

Chociaż żaden podręcznik nie wymienia nazwiska Kalergi, jego pomysły stanowią główne zasady Unii Europejskiej. Pogląd, że narody Europy powinny być wymieszane z Afrykańczykami i Azjatami, żeby zniszczyć naszą tożsamość i stworzyć jedną rasę Metysów, stanowi podstawę całej polityki wspólnoty, której celem jest ochrona mniejszości. Nie z powodów humanitarnych, a z powodu dyrektyw wydawanych przez bezwzględny reżim który spiskuje największe ludobójstwo w dziejach. Europejską Nagrodę Coudenhove-Kalergi przyznaje się co 2 lata Europejczykom, którzy wyróżnili się w promowaniu tego zbrodniczego planu. Do laureatów tej nagrody należą Angela Merkel i Herman Van Rompuy.

[Plan Ryśka] jest także podstawą stałych apeli ONZ, które żądają byśmy przyjmowali miliony emigrantów by pomóc w niskich wskaźnikach urodzeń w UE. Według opublikowanego w styczniu 2000 raportu w Przeglądzie „Podział ludności” [Population division] ONZ w Nowym Jorku, pod tytułem „Zastąpienie imigracją: rozwiązanie spadku i starzenia się populacji” [Immigration replacement: A solution to declining and aging population], do 2025 Europa będzie potrzebować 159.000.000 imigrantów.

Można się zastanawiać, jak można tak dokładnie oszacować imigrację, gdyby to nie był przemyślany plan. Pewne jest to, że niski wskaźnik urodzeń można łatwo odwrócić poprzez odpowiednie metody wspierania rodzin. To jest tak oczywiste, że wkład obcych genów nie chroni naszego dziedzictwa genetycznego, a umożliwia jego zniknięcie. Jedynym celem tych działań jest całkowite wypaczenie naszych narodów, by włączyć je do grupy narodów nie posiadających jedności narodowej, historycznej i kulturowej. Krótko mówiąc, polityka planu Kalergi była i nadal jest podstawą oficjalnych polityk rządowych w celu dokonania ludobójstwa narodów Europy, poprzez masowa imigrację. G Brock Chisholm, były dyrektor Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) pokazuje, że dobrze przerobił lekcję Kalergi, kiedy mówi:

‚Wszystko co ludzie wszędzie mają zrobić, to ograniczać wskaźnik urodzeń i promować małżeństwa mieszane (między różnymi rasami), to ma na celu stworzenie jednej rasy na świecie, która będzie kierowana przez władzę centralną”.

Wnioski:

Kiedy rozejrzymy się wokół, plan Kalergi wydaje się być w pełni zrealizowany. W Europie mamy fuzję z Trzecim Światem. Plaga małżeństw międzyrasowych co roku produkuje tysiące młodych ludzi rasy mieszanej: „dzieci Kalergiego”. Pod dwoma naciskami: dezinformacji i ludzkiego ogłupiania, promowanych przez masmedia, Europejczyków uczy się wyrzekania się ich pochodzenia, wyrzekania się ich tożsamości narodowej.

Słudzy globalizacji próbują nas przekonać, że zaprzeczanie naszej tożsamości jest aktem postępowym i humanitarnym, że „rasizm” jest zły, bo chcą byśmy wszyscy byli ślepymi konsumentami. Konieczne jest teraz, bardziej niż kiedykolwiek, przeciwstawić się kłamstwom Systemu, obudzić ducha rewolucyjnego Europejczyków. Każdy musi zobaczyć tę prawdę, że integracja europejska to ludobójstwo. Nie mamy innego wyjścia, bo alternatywą jest samobójstwo narodowe.

A teraz parę „złotych myśli” Ryska z jego „Praktycznego Idealizmu” (Wiedeń, 1925):

„Europejczycy staną się negroidalnymi mieszańcami

„Chrześcijaństwo, etycznie przygotowane przez żydowskich Esseńczyków (Jan), duchowo przez żydowskich Aleksandryjnczykow (Filon), było odnowionym Judaizmem.
Gdzie jest Europa chrześcijańska, tam jest (w sensie etyczno-duchowym) żydowska; tam gdzie Europa jest moralna – również jest żydowska.”

„Prawie cala europejska etyka ma swe korzenie w judaizmie. Wszyscy prekursorzy religijnej, czy też niereligijnej moralności, od Augustyna do Rousseau, Kanta i Tołstoja, byli Żydami z wyboru, w sensie duchowym. Nietzsche jest jedynym nieżydowskim, jedynym pogańskim europejskim etykiem.

„Najważniejsi i najbardziej przekonywujący przedstawiciele idei chrześcijańskich, które w ich nowoczesnych reinkarnacjach noszą nazwę pacyfizmu i socjalizmu, są Żydami.”

„Na wschodzie jest lud chiński ludem etyki par excellence[..], na zachodzie lud żydowski.”

„Judaizm pozostał w trakcie wielu tysiącleci przemian, wierny teokratycznym ideom identyfikacji polityki i etyki. Zarówno chrześcijaństwo [post-judaizm] jak też socjalizm [post-chrześcijaństwo] są próbami utworzenia królestwa bożego.To pierwsi chrześcijanie przed dwoma tysiącami lat, a nie faryzeusze czy saduceusze byli spadkobiercami i odnowicielami tradycji mozaizmu. Dzisiaj nie są to ani syjoniści, ani chrześcijanie, tylko żydowscy przywódcy socjalizmu. Bowiem oni też chcą z najwyższym samozakłamaniem zniszczyć grzech pierworodny kapitalizmu, wyzwolić ludzkość od niesprawiedliwości, gwałtu i zależności, a świat pozbawiony grzechu przemienić w raj ziemski.”

Tu w skrócie: Po wyeliminowaniu europejskiej (białej) „arystokracji krwi” [rewolucja francuska, „przemysłowa”, potem bolszewicka, a nastepnie „cicha”, socjalistyczna] przyszedł czas na „arystokrację ducha”, czyli wg Ryśka: zahartowany przez ponad dwa tysiące lat przeganiania i pogromów, czysty (bo praktykujący reprodukcję niemalże kazirodczą) naród żydowski. I dalej cytaciki:
„Siła charakteru i ostrość umysłu predestynują Żydów w ich najlepszych egzemplarzach do tego, żeby stać się przywódcami zurbanizowanej ludzkości, fałszywymi jak też prawdziwymi arystokratami ducha, protagonistami zarówno kapitalizmu jak też rewolucji.” [warto przewertować nazwiska niemalże wszystkich „rewolucjonistów i aktywistów” we wszystkich powstaniach i rewolucjach XIX i XX wieku, a następnie wszelkich czołowych i drugoplanowych „politykierów i oficjeli”, szczególnie tajnych i specjalnych służb, by zdecydowanie potwierdzić „słuszność” naszego Ryśka…]

„Przed dwoma tysiącami lat było Żydostwo wspólnotą religijną, złożoną z etyczno-religijnie usposobionych jednostek wszystkich narodów antycznego cywilizowanego świata, z jednym narodowym hebrajskim w centrum, w Palestynie. Wówczas tym co było wspólne, jednoczące i pierwotne nie był naród tylko religia.
W ciągu pierwszego tysiąclecia naszej ery wstąpili do tej wspólnoty religijnej konwertyci z różnych ludów.
Jako ostatni wstapił król, szlachta i lud mongolskich Chazarów, panujących na południu Rosji.” [nastepnie, jako wprawiony w bojach i ciągłych wojnach ze Słowianami, przez których został ostatecznie pokonany, połączył swoje wojenne doświadczenie z konspiracyjno-spiskowymi zdolnościami swych nowych mentorów i przejął całkowicie prym (syjonizm powinien nazywać się chazaryzmem) nadając „żydowstwu” nową jakość i skracając znacznie czas nadejścia „ziemi obiecanej dla narodu wybranego”…]

„Od tej chwili zamknęła się żydowska wspólnota religijna w sobie, do tej sztucznej wspólnoty ludowej i odgraniczyła się od wszystkich pozostałych ludów.”

„Ponad tą europejską ludzkością masową,  wznoszą się tylko dwie rasy jakościowe: arystokraci krwi i Żydowstwo. Każda z osobna, obstają obie przy wierze w swoją wyższą misje,w swoją lepszą krew, w różnicę rang pomiędzy ludźmi.” [nietrudno wywnioskować, że zwyciężona arystokracja krwi podpisała juz dawno cyrograf z „arystokracją ducha”…]

„Jakże też to nowoczesne Żydostwo, swym procentowym udziałem znaczących osobowości nad wszystkimi innymi ludami przeważa! Niespełna jeden wiek po swym wyzwoleniu stoi ten mały naród z Einsteinem na czele nowoczesnej nauki; z Mahlerem na czele nowoczesnej muzyki; z Bergsonem na czele nowoczesnej filozofii; z Trockim na czele nowoczesnej polityki.” [chciałoby sie rzec, patrząc na to kto i jak tu rozdaje karty: „sam sobie wiatrem, żaglem i okrętem”]

„Tę wspaniałą pozycję, jaką Żydostwo dzisiaj osiągnęło, zawdzięcza jedynie swej duchowej przewadze, która mu pozwala zwyciężać nad niesamowitą przewagą uprzywilejowanych, złośliwych, zazdrosnych rywali w tym duchowym współzawodnictwie. Nowoczesny antysemityzm jest jednym z wielu zjawisk reakcji mierności przeciwko znakomitości; jest nowoczesną formą ostracyzmu wymierzoną przeciwko całemu ludowi.”

„Ten rozwój i w rezultacie chaos współczesnej polityki dopiero wtedy dobiegnie swego końca, aż duchowa arystokracja społeczna opanuje: proch, złoto, farbę drukarska i użyje je dla dobrodziejstwa społeczeństwa” [czyli mają już wszystko: banki, zbrojeniówkę i media…]

„Nadanie krzepkości Żydostwu (jeden z głównych celów syjonizmu), w powiązaniu z wychowaniem sportowym, uwolni Żydostwo od tych pozostałości getta, które ono jeszcze dzisiaj w sobie nosi. Tę możliwość potwierdza rozwój Żydostwa amerykańskiego. Wraz ze zdobyciem przez Żydów faktycznej wolności i władzy, będzie postępowała świadomość a z nią także postawa i ruchy wolnych i posiadających władzę ludzi.”

„Europa została podbita religijnie przez Żydów, – militarnie przez Germanów: w Azji zwyciężyły religie Indii i Arabii: – przy czym Japonia osiągnęła polityczna potęgę”

A teraz słów parę o samej książce:

Ukazała się tylko w niewielu wydaniach albo w niewielkiej ilości egzemplarzy. W Niemczech jest  niemożliwością kupić tę książkę w sklepach, ani nowe wydanie, ani antykwaryczne. Kiedy Wydawnictwo „Unabhängige Nachrichten„po wydaniu w 1990 pewnego streszczenia tej książki zamierzało wydać cały tekst,budynek wydawnictwa został przeszukany przez pracowników urzędu państwowego i jedyny egzemplarz ‚Praktycznego Idealizmu’ został skonfiskowany.
Również na oficjalnej stronie internetowej Unii Europejskie nie została ta książka wymieniona. To jest zrozumiałe, bo jej zawartość niezupełnie zgadza się z oficjalnym programem ruchu paneuropejskiego.
Powstaje pytanie jak doszło do tej rozbieżności ? Dokonano puczu w ruchu Paneuropy ?
Czy „Praktyczny Idealizm” był  przewidziany tylko dla nielicznych?”

No, to by było na tyle, jeśli chodzi o UE i jej szczytne cele.
Pasuje tu jak ulał: „piekło dobrymi chęciami wybrukowane”, z tym, że w tym przypadku te „dobre chęci” to tylko zasłona dymna w postaci chwytających za serce słówek typu „tolerancja”, „pokój”, „braterstwo”, „równość” itd. A jaki koń jest, to juz każdy widzi, nie? A jak nie widzi, to niech, do k…wy nędzy otworzy oczy!

Sława!
-Y-

 

Brexit z reichu

No i stało się.
Szał macicy i płacz euroentuzjastów zmieszany (nie wstrząśnięty) z wiarą w lepsze jutro Brytyjczyków.
Przyznam osobiście, że nie wierzyłem, by „elyta” pozwoliła na odłączenie się UK od jednego z głównych filarów NWO. Byłem przekonany, że będzie to taka sama farsa jak głosowanie na eurowizji czy referendum o niepodległość Szkocji, czyli: „głosowanie głosowaniem, a wyniki to już zostawcie nam. Wróćcie do domu, włączcie telewizor, a my już wam tam wszystko ładnie wyjaśnimy…”.
No, ale jednak stało się. Chyba moje pierwsze wybory, w których głos pokrył się z wynikiem.
I co teraz? Nic. Zacznie się straszenie i maksymalne utrudnianie życia na wszelkie możliwe sposoby i ze wszelkich istniejących „komisji europejskich”. Jeszcze sporo wody przepłynie przez La’Manche zanim UK rzeczywiście odcumuje.
Skutki? „pewnie wszystkich wygonią, poobcinają socjal i zabiorą mieszkania”. Z pewnością. A potem siądą i będą płakać, bo raczej nie widzę tu chętnych do housekeepingu, cleanerki i fizycznej pracy w ogóle – za bardzo się przyzwyczaili do „manageringu tanią siłą roboczą”.  Co do socjalu i ograniczenia dostepu do rynku pracy to się zgodzę, ale ograniczenie nie oznacza całkowitej blokady. Zresztą: to są sprawy, że tak powiem, „przyziemne”, do których, jakie by nie były, „mięsna maszyna” zawsze się przyzwyczai. W końcu życie tak w UE jak i w Mozambiku to ciągła sinusoida, a jakoś i tu i tu homo sapiens sapią i żyją dalej…
Mnie bardziej interesuje to, dlaczego „elyta” pozwoliła na opublikowanie takiego wyniku. To jest ciekawe. Przecież wiadomo, że zaraz po tym wróci sprawa Szkocji, Kraju Basków itd. jednym słowem: demontaż. Demontaż tak zawzięcie budowanej komuny nwo i powrót do normalności, czyli w idealizowanej wersji: równouprawnienie i normalna wymiana handlowa, a w rzeczywistości: silniejszy narzuca warunki słabszemu i doi (czyli to samo co w UE, tylko bez maski „wspólnego dobra” i z szansą na lepsze warunki dla sprytniejszych, aczkolwiek mniejszych narodów)
No i dlaczego? Ano dlatego, że okazało się, iż UE nie zdołała wyrobić się z planem, ludziska zaczęli się temu wszystkiemu przyglądać za bardzo, no i kilka etapów planu trzeba przeskoczyć, a to z kolei wiąże się z tym, że zniecierpliwiona, a jednocześnie otwierająca oczy  „masa mięsa” może nagle wyrwać się spod kontroli i niechcący rozpieprzyć wszystko totalnie. To jedyny „blady strach” każdej „elyty” w każdym systemie…
Nie chciałbym być strasznym „pesymistą i spiskowcem”, ale Anglicy od kilku stuleci mają bardzo wyraźną cechę: zachowują się tak, jakby wiedzieli o tym, co reżyser ma w planach na kilka następnych scen. A tylko ślepiec nie dostrzega, że cała akcja zmierza do appogeum w postaci IIIgo Kociołka Światowego. Walec znów przetoczy się przez Europę. Jak już przejedzie trasę od Pirenejów po Moskwę, to wtedy… Matuszka Rosija roztoczy opiekę i pocieszy biednych i jak zwykle najbardziej wykrwawionych Słowian po jednej stronie, a po drugiej Anglia, Niemcy i Francja założą Unię i Organizację (Ligę) Narodów jeszcze bardziej Zjednoczonych, przypomną o Prawach Człowieka i zapewnią, że tym razem to to już wszystko będzie działało. I będzie. Do czasu nastepnej bańki i krachu finansowego, który wymazać może jedynie… walec.
Nie mniej jednak: w całym tym szaleństwie jest metoda i szansa. Szansa dla ludzi i narodów. Jeśli w końcu zaczniemy myśleć, a nie zwalać to na telewizor, to być może uda się w końcu wyrwać z tego błędnego koła. Bo jakby nie było: „elyta” sama do walca nie wsiądzie i nim nie pojedzie. Ani Rotschild ani Rockefeller czy inny Soros sami tego nie zrobią. No i to jest przykre. Dla nich. Bo jak już udało by się raz wrócić do normalności to okazałoby się, że nie ma w niej miejsca na lichwiarskie klany pasożytów i manipulatorów, a 1 równa się 1, a nie 1+2.6-30%…

47 -69 rocznica wysiedlenia Rusinów

Dziś mija 69 lat od dnia, w którym prl-owskie władze postanowiły wypędzić autochtoniczną ludność Beskidu Niskiego, a ściślej wsie powiatu gorlickiego.
„akcja wisła”(specjalnie z małej) rozpoczęła się kilka miesięcy wcześniej, ale data 14sty czerwca jest dla mnie o tyle ważnym jej momentem, że wówczas chazarskie psy z nkwd/sb/ub itd., wykorzystując polskie ręce i karabiny pozbawiły ojcowizny rodzinę mego Ojca, wysiedlając wieś Konieczna.
Każdy ma swoje teorie na temat całej tej „akcji”. I ja mam swoją. I nie jest ona bynajmniej oparta na tzw. „wiedzy powszechnie obowiązującej” jako, że jedynie ostatni debil nie zna powiedzenia, iż „historię (a więc i „edukację”) piszą (tworzą) zwycięzcy”. I jeśli ktoś wciąż myśli, że zwycięzcami IIWŚ (i wielu poprzednich) można nazwać jakichkolwiek Słowian to jest niestety mocno ograniczony intelektualnie i chcąc niechcąc leci w dół po równi pochyłej, podstawionej już kilka/kilkanaście stuleci temu pod nasze nogi…
Nie będę się tu rozwodził co mam na myśli. Zainteresowani sami mogą i zapewne znajdą potrzebne informacje. Jest ich coraz więcej. Na całe szczęście.

Piszę niniejszy post gdyż nienawidzę łamać danego słowa, a Ci którzy śledzą moje ostatnie poczynania muzyczne (jest ich przynajmniej 2óch – pozdrawiam Bratskład 🙂 ), wiedzą, że jakiś czas temu obiecałem zaprezentować Światu krążek, nad którym pracę rozpocząłem w maju 2015, a do którego zbierałem się od dekady i który śmiało mogę nazwać „dziełem swego życia” (a juz definitywnie tego dotychczasowego…)

Pierwsza w dziejach (o ile mi przynajmniej wiadomo), długogrająca płyta hiphopowa w języku rusińskim (dotychczasowe płyty BS zawierały jedynie pojedyńcze utwory w tym języku) miała się zatem pojawić właśnie dziś, w 69tą rocznicę wypędzenia mieszkańców Koniecznej. Niestety, jak to zwykle bywa, z przyczyn nie do końca zależnych ode mnie, muszę przesunąć premierę albumu „Rus-Y-Rap” o około dwa tygodnie. Przepraszam.

Niemniej jednak postanowiłem dziś spędzić niemalże całe popołudnie, cały wieczór i prawdopodobnie pół nocy, by wynagrodzić tę obsuwę prezentacją jednego z 15stu utworów, jakie zawierać będzie krążek.
Wybrałem numer, który nawiązuje bezpośrednio do dzisiejszej rocznicy i wg niektórych „Rusinów” jest „zbyt kontrowersyjny/ostry/wulgarny, by mogli go z czystym sumieniem polecić lub wesprzeć w jakikolwiek sposób”. Hmmm. Nurtuje mnie jedynie jedna myśl: Czy Ojcowie i Matki (bo mowa głównie o pokoleniu synów i córek wypędzonych…) tychże „łemków/rusinów” (małe litery również tu stosuję z premedytacją) podzieliliby zdanie swych dzieci na temat poruszany w tymże właśnie utworze? Bo śmiem przypuszczać, że przełożyli by raczej przez kolano jednego z drugim i wyprostowali nieco ich „dyplomatyczny punkt widzenia”! No, ale cóż: nie mnie tu oceniać kto komu i za ile sprzedaje honor i pamięć oraz z jakich pobudek to czyni…
Obserwując to jednak, przestało mnie już dziwić jak to możliwe, że Ruś nie odzyskała niepodległości od tych kilu długich stuleci. Dlaczego nie wykorzystała swej szansy podczas Wiosny Ludów i później, po I WŚ i dlaczego nadal siedzi cicho. Już się nie dziwię. Nasi ludzie mają mentalność identyczną z mentalnością naszych braci Polaków z okresu między kleską powstania styczniowego, a  1914, czyli: „wszystko stracone. Jedyne wyjście, to siedzieć cicho i tańczyć tak jak grają…” Z tą małą różnicą, że Polacy to duży i silny naród, dzięki czemu w końcu udało im się przełamać ten marazm i odzyskać jako-taką niepodległość. A Rusini? Cóż, wychodzi na to, że w tym pokoleniu pozostaje nam jedynie starać się przechować pamięć (co jest coraz trudniejsze, tym bardziej, że wiele akcji torpedowanych jest, jak widać, od środka…)

Nieważne! Jak mówi moja chrześnica: „Srał ho pes!” Czy komus się podoba czy nie: dziś wrzucam utwór „47” a za dwa tygodnie resztę płyty, za którą „władza (nie rusińska bynajmniej, ba: nawet nie słowiańska!) powinna mnie rozstrzelać, a judeochrześcijańscy kapłani spalić na stosie” – bo tego właśnie będziecie mogli sie spodziewać po „RUS-Y-RAP”!

SŁAWA BOHAM i WICZNAJA PAMIAT ANTENATAM!

PS: Na całe szczęście są też wśród Rusinów osoby, które żywo zainteresowały się moją formą przekazania kilku mysli i, jakby nie patrzeć, kultywowania i promowania rusińskiej kultury, a tj. naszego języka. Wiedzą doskonale, tak samo jak i ja, że taka forma przekazu ma szansę dotrzeć tam, gdzie innym, „kulturalnym i mile widzianym” napewno się nie uda. A jest to obszar bezwzględnie konieczny do opanowania dla każdego ,kto marzy czy to o wskrzeszeniu czy też unicestwieniu danej nacji. Obszar, od którego zależy dosłownie wszystko. Wiecie o jaki „grunt” chodzi? Jestem pewien, że tak!
„nastupna generacyja mat toto na uchach! Ne chodyt i ne szukat” ne obertat sia jak hupa!

Wulgarnie? Owszem. Ostro? Byc może. Prawdziwie? Z pewnością!
Zapraszam do odsłuchu:

Title: 47
Album: RUS-Y-RAP (coming out soon! follow RBTOF for updates)
Artist: YA’AN
Woman’s Voice: EWA MLYNARYK-HYRA
Producer: DRUMMA RECORDS
Guitar: M. SMOTER
Scratch: DJ BART
Mix & Mastering: TOM S. RAY
Recorded: CRE:8 (Edinburgh)
Label: RYMOBITTOFABRYKA
Year: 2016

Graphics/Cover: N. MALECKA-NOWAK
Lyrics: YA’AN
Linguistic Corrections: O. DUC