#RusYRap

Autow/Awtor: YA’AN
Źródło/Krenycia: BRATSKŁAD na FB

Ok. Zaczyname zatom prohulku czerez ‪#‎rusyrap‬
Bude toto wyhladało tak: kawalczyk do odsłuchania i pare słiw komentaria od nia, cyli od awtora.

01. #BESIDA
Jak uz jem dade wspomynał: praci nad tym projektom zaczał jem w maju 2015. Wyhladaly ony tak:
-tekst
-bit (a barżej lem joho surowa pętla (loop))
-nahrania demo (w chyży)
-tekst do ewntualnoj korekty dla Olena Duć,
-wokal demo do producenta
-aranż pidkładu
-zminy w teksti (po poprawkach Oleny – tak sztoby zachowaty tiachłist rymiw, ale i w zahali podopysywałem dost duże nowych riczy…)
-nahrania w studio CRE:8 (super sprawa) (za konsolom Tom S. Ray Audio Mastering)
-gitary od Michal Smoter
-scratche i cuty od Paweł Kostecki i DJ Bart
-edycja wokaliw zo studio, gitar i scratchiw (w chyży)
-mix (Tom S. Ray AudioMastering)
-poprawky
-mastering tiłosty (Tom S. Ray Audio Mastering)
-w medże czasi okładka, kotru ostateczni zrobyła Natalia Małecka (i barz sia z toho tiszu)!
Taka była procedura powstawania toho materyjału. Toto powynno pozwolyty Wam na blyższe wyobrazinia sobi, dlaczoho napysał jem skorszej, że zaniało mi to 90% wszystkych weczeriw i 95% wszystkych weekendiw z ostatnich 13dcetcioch misiaciw… 😉

Ok. Sam numer ‪#‎besida‬, kotryj otwerat projekt, nazwał jem na samym poczatku ‪#‎dobrYden‬ i od wse mał win byty perszym kawalczykom na płatni.
Bit pidosłał nøi2er, kotryj w perwistnym zamiri mał ostaty sia producentom tiłoho projetu, ale, jak wydno, skinczyło sia kus inaksze 🙂

Sam tekst ne je nyczym specjalnym, ne ma druhoho dna any prekaziw „pidporohowych” (a może mat? Hmmm. 🙂 ).
Ot „Prypomynam Synu Ty besidu Twoich Didiw…”. Pry okazji prypomynam o nia samym, o Bratskładi i o tym, że lemkiwskij rap ne skinczył sia w 2005, ale tyrwat i maje sia, jak wydno, tiłkom dobri.
Jest tam tiż, po kusiczky, nakieruwania na dalszu narracyju wo nastupnych kawalczykach. Prynajmij jak chodyt o „duchowist” i tak zwany „teoryi spyskowy”. Inczyma słowy: Idealnyj numer na poczatok. No może kus za tiazkij bit (tak jem dumał w trakti składania płatni), ale w kincy uznał jem, że to dobri, bo ne ma jak to od razu rozichaty Was walcom, a piźnijsze dopero tłumaczyty „szto i jak” .

———————

02. ‪#‎Vatra‬
Druhi kawalczyk na krużku. Tekst napysał jem dokładni 16cetoho czerwcia 2015 (ponad rik nazad). Oryginalni nahrał jem ho pid pidkład nøi2er‚a, ale ostateczni wybrał jem bit od Drumma Records.
Jak napysał jem tot kawalczyk, to uż jem znał, że choczu zrobyty płatniu „temotycznu” i znał jem tiż, szto bude jej motywom perewodnim, złuczajuczym ju w jednu, dołhu opowist.

Kawalczyk cofat nas nazad, do czasiw, kotry nasza, teperiśnia „istoryja” peredstawlat nam jako „czorny i zacofany”, ba, nawet nimecko-chazarsky a.k.a chrystiansky „naukoffci” udowadniajut (szczehilni od czasiw zaboriw Polszczy), że na prawo od „światoho cysarstwa nimeckoho” (nastupciw Rymu), to meszkaly lem „biły małpy”, bez pysma, jazyka i zahilni bez nyczoho. I nychto nawet ne podumat, czom toty „biły i dyky małpy” nyjak ne pozwolyly heł wojty any Aleksandrowy Welykomu (pohladajte riznych riczy na temu bytwy pid horom Ślęża…), any Cezarowy, any Persam cy inczym „rozwynutym i welykym imperyjom”…Sprawa tym barżej „dywna”, jakoże każdyj znaje, że kryżuwaly sia heł dwa bohaty i hołowny szlaky handlowy (bursztynowy i jedwabnyj). I szto? Any Rym any skorsze Grecyja, Persyja itd. ne byly nym zainteresuwany? Wilny żarty!
Dla cikawosty dodam lem, że w Grekach besiduwaly, że na piłnicz od nych jest „kraj Bohiw” i stamal właśni pryszly na południa „Kronos, Zeus i reszta”, a stary kronykari arabsky cy nawet rymsky, a piźnijsze germansky (jak odłuczyly Germaniw od Sławian) opysujut Sławju, jako bohatyj, medom i wynom płynuczy, kraj z dobryma i wesełyma ludmy, kotry nyjak ne choczut sia piddaty pid jakibodaj zariad. O Wedach Slawianskych, wojnach z Ludamy Smoka i Wyznawciamy Krwawoj Kali/Kaligui, pidboju teperisnich obszariw Indii i Iranu lem napomnu i zostawlu Wam jako zahwizdku (najdte znymky ditiw i diwczat Kurdiw, Arian i paru iszczy plemion zameszkujuczych południa Turcyji, Indii cy Iranu i posmotrte do koho majut podibny buzi. Do Semitiw cy do Slawian?) No, ale dobri. Mało byty o kawalczyku, a ne o, dla jednych, „wyedukuwanych” (samy ne znajut czerez koho) „bajach”, a dla druhych, budziaczych sia, prawdywoj istoryi naszych, slawianskych ludiw.

Tot tekst oncentruje sia barże na czasach kus pered „chrestom biłych małp”. Besiduje o tradycyji, o wojnach z Rymom (tak, tak: protyw oficjalnoj „istoryji”, to Sławiane właśni roznesly w poroch totu, preniatu perez nowu relihiju żydiwsku, imperyju i panuwaly od (w)Andaluzyji perez Rym i Kartaginu po Aleksandryiu – aż do czasiw, koly „zmyjowe plemia” zas zrobyło toto szto znajut najlipsze: woszly od kuchni i pid-JUDY-ly (zwertajte uwahu na naszy słowa chocki) jednych protywko druchym…)…

Mame zatom spokiny czasy, de Sławiane żyly i zajmuwaly sia chyżamy i ditmy, zberaly sia lem w czasach nebezpeky i zachorozy, koly treba było hnaty hen Grekiw, Rymian, Chazariw abo wsich inczych, kotry prychodyly heł z meczom i ohniom. Mame rozbycia i pokonania Rymu. Joho podił na Zachid (preniaty uż perez judejczykiw i ich „pustynnu filozofiju”, wraz z ohołosziniom chrestyjanstwa jako religiji oficjalnoj) i Wschid (cyli odrodzenu, po rozbyciu jej perez Rusiw, Chazaryju, kotra woszła do wspilnoty judejskoj perez pryniatia judaizmu jako swojoj religiji, uznajuczy sia tym samym za 12ste, zahynene plemia wychnanoho z Babilonu, „naroda wybranoho” – wydnym je chybal dlaczoho, ni? Toż „narid wybranyj” maje w kincy dostaty tiłu totu planetu pid swij parchatyj czerewik! Jakomu krolowy taka obitnycia ne prypałaby do gustu? – warto kus poczytaty „mudrosty starych światych (!) knych narodiw pustyni”, a ne lem, szto nedila, powtariaty cytaty z tychże knych, jak papuhy, bez żadnoj swojoj dumky i zastanowlinia – naszy Didy pereklynajut naszu temnotu i szmarjajut peruny nerwiw w Nawii jak lem smotriat szto ich dity bełkoczut…)…

No i zaczało sia wtołdy (jak uz wpała filozofija grecka, a po nij piddał sia i został podilenyj Rym) toto, szto tyrwat do dnes: Na zachodi, kotryj był wtoly pid kontrolom Sławian, pidpustyly jednych na druchych i potworyly „państwa”, kotry steruwany byly/sut perez „papu”, a na wschodi zas sia zjednaly/odbuduwaly nowy Chazary, uż jako „Bizantyja”. I znajuczy, że zemli naszoj ne dadut rady wziaty syłom, to woszly heł jako „misjonari nowoj nowyny”…. Oczywydno: hiwno by im z toho wyszło, jakby ne pretiahnuly do sebe hory, kotra skuszena tym, że dostane „szto cysarskie” i ne bude musiła uż rezyhnuwaty z włady zaraz po wojnach i nebezpeti (jak to było dotla), dała sia otumanyty, jak i naszy namestnyky w pidbytoj Ewropi Zachidnioj i… mame teper mały, poswareny zo sobom, „krainky post-sławiansky”, kotry sut systematyczni i sztoraz skorsze spychany w czornyj dił… No i to jest tema, kotra prewyjat sia czerez wekszist numeriw.

A sama Vatra, joj refren prypomynat, że toto, szto worohy osiachnuly, to ne jest iszczy konec wojny, lem jednoj z bytew. Że dalij sut heł lude, kotry ne dajut sia nabraty i znajut chto jest chto na tij szachownyci. Tyrwajut pry swoim i otwerajut, a prynajmij probujut otworyty oczy i ucha inczym.
Toto ne może sia podobaty „źmijam”, zatom pryspiszajut „swij plan”. Starczyt lem posmotryty szto sia teper dije na Świti i peredumaty raz iszczy jaka nacyja najbarżej jest wykrwawlena po każdij z ICH wojen (wse zaczynajut sia ony na zemlach Sławii i wse jedny Sławiane żrut druchych, a inczy prychodiat lem „pozamitaty” i zas podilyty jasyr…)…

Ale nycz to: „Vatra zas sia palyt, palyt sia Świata Vatra…od tysiaczy rokiw kroł tota sama: Harda!…”

————————————-
03. ‪#‎Avatar‬
Treci kawalczyk to Avatar. Napysał jem ho prawi pid konec kompletuwania materyjału, w druhij połowyni lystopada 2015, a nahrał do jednoho z dwoch bitiw, jaky wybrał jem z paczky pidosłanoj czerez Bedwaem B2M‚a.
Tekst jest prostyj. Opowidat o tym, jak czuje sia czołowek po 30tci, koly uż znykajut kumpli, pyjatyky i hiwniarsky zahrywky, a otwerajut sia (prynajmij nekotrym) oczy i ucha.
Raptom okazuje sia, że wszytko wkoleso to jakyse straszne neporozumlinia, a Ty stoisz heł sam i łazysz medże tym wszystkym jak prybysz z jakysoj inszoj planety. Jak Avatar…

———————-

04. ‪#‎Slava‬
Numer napysanyj w żowtni 2015 i nahranyj do pidkładu Drumma Records. Łukasz pidminył bubny wo ostatecznym aranżi, szto sprawyło, że wersyja kotru czujete riżnyt sia dos duże od wersyji demo, perez szto dołhom ne mih sia do nioj, toj studyjnoj, perekonaty, jako, że tota persza była barz spokina i powim szczyro, jak jem ju nahrał, to uznał jem ju za najlipszyj kawalczyk płatni i słuchał w koleso sztoby dokładni tak samo, abo iszczy lipszej zrobyty toto w studio. No, ale jak sia rikło: Producent postanowył, że bude inaksze i w ostatniu nicz pered sesjom pidosłał mi takij aranż, jak teper czujete… Ale nycz to: po welu odsłuchach wersyji studyjnoj, doszoł jem do dumky, że chybal jednak była to zmina na lipsze: kawalczyk dostał wece enerhii i syły, a zachował swij klimat…

Sam tekst, joho perwistnyj zamir, mał byty „o rapi”, ot take „bragga”. No ale jak wydno, uż w połowyni perszoj striczky zichał jem na temu, kotra zajmuje nia uż paru ładnych rokiw i wszytko skinczyło sia na kontynuacyji motywu sławiańskoho. I barz dobri, ni? 🙂
Zas, tak jak w ‪#‎vatra‬, mame powrit nazad, do czasiw koly Ewropa, Blyskyj i Dalekij Wschid dilyly sia lem na Sławian i inszych ludy (sut teoryii, że toty inszy, a Biły, to lem wyhnanci od Sławian, banyty, kotrych naszy Antenaty prohnaly za riczy i czyny nehodny Sławian – ale to lem „nastupna teoryja spyskowa”, zakla szto …) Neważne.
Uż w połowyni perszoj striczky osidame wo sercy zemli ewropejskych Sławian, cyli wo Karpatach i mame okazyju prysmotryty sia naszym Prodkam pidczas weselynia sia, spiwiw i pobesiduwaty o tym, szto roblat, jak żyjut i szto dumajut o tamtych i nonych. Barz fajna prohulka, na kotru ne musyte sia dołho pakuwaty, any braty nyjakych tepłych koszil – bo na toj karpackoj hostyni bude „…horiacz! – Zabudesz o zymi!”.
Numer kinczyt sia perestrohom, sztoby wse pamiataty kym sia jest i skal sia pryszło, bo dla tych, kotry o tym zabudut ne je żadnoj pryszłosty. Any heł any tam dalij. „Sławiu i Pamiatam!” – i Wam radzu tak samo.

——————————

05. 47 (‪#‎soroksim‬)
Na totu temu chotił jem napysaty uż dawno, ale nyjak ne mich jem sia jakosy w toto wkusyty. W kincy, w żołtni 2015, dostał jem od Drumma Records zapentlenyj bit, kotry jak jem ho lem wczuł, to uż znał jem, że bude idealni pasuwał. Piźnijsze, uż w wersyji studyjnij, jak Michal Smoter dohrał swoju gitaru, a DJ Bart scratch’y, to zrozumił jem, że wartało z tym numerom żdaty tak dołho i że nycz lipszoho ne dałbym rady zrobyty any skorsze, any, prawdopodibni, piźnijsze..

W teksti wykorystał jem fragmenty wypowidy mojoj Tety, a zarazom lemkiwskoj poetky, Ewy Młynaryk-Hyry (tiłyj wywiad najdete na moim blogu). Dostał jem tiż od Nych riżny wspomynky, mapky itd. Sut ony peredstawnykamy żywych świdkiw tamtych strasznych wydarin. Tych żywych świdkiw jest uż sztoraz mensze i dlatoho kawalczyky taky jak tot sut bezwarunkowo barz ważny dla naszoho naroda.
Dachto może lubyty mene, abo ni, może mu sia podobaty, abo ni, moja płatnia, ale jest skinczenym durniom, jak powist, że ne mam racyji szto do toho, sztom napysał kus wyże abo w samym tym kawalczyku (może maty inczy pochlad na temu ukrainy i chazariw, kotra zamykat numer, ale tiła reszta boronyt sia sama i kole po oczach i uchach wsich, kotry chotilyby zabyty o swoich hrichach i tym szto zrobyly naszym Didam, a poserednio nam i naszoj nacyji! A była to poroba wykorininia nas! Lem o toto chodyło tym psom i o toto chodyt dalij ich pomiotam!)

Numer opowidat o chybal najwekszoj tragedyji naroda ruskoho, prynajmij w czasach nowożytnych, tj o „Akcyji Wisła” i wyseliniu tysiacziw naszych ludy z naszoj witczyznyny, a barże: jej polskoj czasty, Beskidu Nyskoho (geograficzni), a Lemkowyny (historyczni).
Jak tiła „akcyja” perebihała znate pewno (a prynajmij mam taku nadiju) z opowisty Rodyciw, Didiw, abo z knyżok. Jak ne znate, to MUSYTE najty i poczytaty/ohladnuty riżny dostupny riczy w interneti, bo samo peresłuchania moho kawalczyka odkrywat lem werch tiłoj toj Holhofy.

Nawczył jem sia uż dawno, że toto szto wczat w szkołach i drukujut w oficjalnych wydawnyctwach, to treja od razu czytaty na odwrit, abo prynajmij dilyty czerez dwa, dopowidaty racyji druhoj storony i perepuszczaty czerez jak najdribnijsze syto swojoho rozuma. Czomu? Bo „istoryju wse pyszut wyhrany” !
Kus z moich pohladiw na tot problem, cyli problem hladania pryczyn tiłoj toj złoczny najdete wo zakinczyniu tekstu. Jak dakoho toto zaciekawyt, a dumam, że każdoho, chto aspiruje do miana bytia „czołekom”, wsi perekazania na temu joho Peredkiw, muszat ciekawyty, to tiż proponuju internet i kus widomosty „alternatywnych” o Sławianach, a i o samych Rusach można duże najty, kyrylyciom abo latynkom wo napysach, abo i z tłumaczom (z moskalskoho).
Jak uż uzupełnyte toto, szto Wam wtysnuly do hołowiw czerez system (bynajmij ne nasz i napewno nam ne pryjaznyj!), to wymiszajte toto dokładni, prewarte, ostudte i sprobujte odhadnuty szto dijało i dije sia heł naprawdu…

Zakla szto: 47,
Kawalczyk dedykuwanyj momu Didowy, Waniowy Dziamba i wsim naszym Ludiam, kotry musily prejty czerez toto pekło.

https://youtu.be/R6ka_MpSBD0…

PS: Jest iszczy jedna, smutna prawda odnosni naszoj teperiśnioj sytuacyji. Doterła ona do nia dopero pry okazyji proby najtia pomoczy w stworliniu quasi-profesjonalnoho video do toho kawalczyka. Tota prawda, to to, że Rusyny stratyly uż swoju odwahu, swij honor i syłu. Bojat sia uż otworyty gambu i powisty: Pamiatame! Czomu? A jak dumate? Jak ne wydnym jest, o szto chodyt, to chodyt o… No właśni…
A toto, taka piddańcza postawa prowadyt do spełninia zamiriw tych, kotry hnaly naszych Didiw i naszy Baby czerez Polszczu jak korowy! Ne mame żadnoj realnoj syły politycznoj, reprezentacyji naszych interesiw i oboronciw naszych praw. Wszytky lem skuplajut sia na „kulturi i tradycyji”, bo na toto sut „dotacyji”.
I proto właśni mame heł mamałygu w postaci abo „lemko-ukrainciw” abo „potupajky w starych onuciach”. A de je heł dachto, chto stane twerdo na zemli i krykne, że je Rusynom, prawym synom Rusy i chocze w kincy prawdy, uznania, pereprosyn i oddania wsich zabranych nam praw i tereniw? Bez żadnoho tam lyzania sia po politycznych, chazarskych jajach. Znate kohosy takoho? Bo ja ni. Na żal…
Tiła nadija w mołodych! Z obserwacyji np polskoho naroda, wynykat, że syła nacyji odradiat sia szto dwa, czasom szto try generacyji. Może i w naszym prypadku tak jest, abo może iszczy bude. Mam taku nadiju!
Ale ne lem ja o tym znam. Naszy worohy tiż. I to dużo lipsze jak ja. I majut dużo wekszu syłu do dyspozycyji, jak mikrofon i facebook. Ale wirju, że iszczy bude dobri!
„…Hołowa do hory Brat! Ne ma nyjakoho, druhoho naroda jak MY!”

——————–
06. ‪#‎Karma‬
Bit: nøi2er, tekst napysanyj wo czerwci 2015 (ale fragment perszoj striczky i perwistna, kus „lechsza” wersyja refrenu, wydumana została uż w 2011 i mała byty, podibni jak fragmenty ‪#‎Besida‬ i ‪#‎NeDajSia‬, kawalczykamy na tretij ‪#‎Bratsklad‬
Jest to numer chybal najbarżej hardcorowyj na tiłoj płatni. Maje i ostryj tekst i twerdyj, mrocznyj pidkład.
Persza striczka: Kus o nia, o tym, że możesz ne wiryty w karmu, ale powynenes, dla Twoho własnoho dobra, wziaty za pewnyk, że prynajmij ja działam jak karma w wersji mikro: napewno do Tia wernu i to skorsze, jak dumasz. Szczehilni jak jes mi zaszkodył – bo preciż wydnym je, że „zła karma wertat dużo skorsze jak dobra 🙂 )…
Druha czastyna, to prypomninia obicznoj generacyji o naszych Antenatach, Światoj Rassi (Russ-Rass-Rassa – zas zapraszam do riznych prelekcyji na temat Sławian -> internet i na żywo tiż, jak dachto zainteresuwanyj, to sy pohladat, a jak ne zainteresuwanyj, a lem drwjuczy to… karma werne! Uż jes w dorozi!… )
Refren: dost wydna wypowid, i wydnym jest od ruky do koho. Na tym etapi każdyj podumat: „Oho! Dziamba ne lubyt Lachiw! Lipszej trymajme sia na boczi, bo nam iszczy Warszawa dotacyji zabere perez nioho!”
Błud. Prynajmij szto do Lachiw (bo dotacyji to i tak wam w kincy pozaberajut…)…
Druha striczka: Ichame z pamiatom za „Akcju Wisła”, o kotryj wspomynał jem w poperednim kawalczyku (ps: tiłyj krużok jest poukładanyj tak, sztoby słuchało sia ho, tak jak sia czytat knyżku: kartka za kartkom, po kolei zdobywajuczy wedu szto i jak…) i zas bezposerednij strił w pysk, tym razom dla „ukrainofiliw”. W toj chwyli to uz toty „Rusyny”, szto lem trymaly sia na boczi pidczas refrenu, wtikajut jak najdalsze, bo poza dotacyjamy wydiat uż i pozwy do sudiw. Brawo! Waszy Didy sut z was dumny, a dity budut pamiataly waszu welyku „hordist”.
Ja icham dalij i tłumaczu jak bydlaciam na łuci: Lachy byly lem nariadamy (za szto należyt im sia oczywydno kara, ale ne pomsta). Pomsta powynna byty dla tych, kotry z premedytacyjom, od setok rokiw dilat Sławian i napuszczajut jednych na druchych, jak i dla tych, kotry sia im prodaly i roblat, czasto z wekszą od swych pracodawciw enerhiom, tiłe toto czortowskie diło, heł, na naszoj zemli. Ne znate o kym besiduju? Iszczy ne wyłapalyste? Do stałoj lysty, w tym kawalczyku dochodiat, toty, kotry od seredwicza choczut nam tu zrobyty „mittle europa” i „lebensraum”. Dla nych, podibni jak i dla tych najwekszych, z naszych worohiw, ne je nyjakych Lachiw, Rusyniw, Moskali, Serbiw, Chorwatiw cy inczych. A uż napewno ne je „ukrainciw”. Dla nych sut lem „biły małpy”, „sławianskie miaso” i „pidpałka” na stjusach, abo w ich nowszoj wersyji, cyli krematoryjach…
Ale nycz to: „…czujesz sia jak Goliat? Masz pred sobom Dawyda!…”
PS: Jest taka jedna, lechicka orhanizacyja, Zadruga, i jest filozofija jej awtora, Jana Stachniuka – tam możete najty „kus” o hołownych worohach Sławii…

—————–

07. ‪#‎Master‬
Tekst z weresnia 2015, a nahrywanyj był w dwoch wersyjach bitu. Obi od Drumma Records. Ostateczni wział jem totu druhu i ju właśni możete heł wczuty. Barz duże kawalczyk wzbohatył sia perez dohrania gitary Michal Smoter‚a i scratche Kosty

Peredania tekstu ne mat za duże do tłumaczinia: Ja, lemkiwskij hiphop, pszemkiwskij styl, moje nazwysko, a jak sia ne podobat to „…gamba nysko!” Ot i tiła filozofija.

——————-

08. ‪#‎Problem‬
Nastupnyj tekst, kotryj powstał wo żołtni 2015 i tiż preletił czerez dwa bity (Oba od Drumma Records), sztoby w kincy wylonduwaty na tym, kotryj czujete.
Tekst jest micnyj. Znaczyt sia: ne dla mene, ale dla „dakotrych”, kotry z rapom ne majut za barz do czyninia, a po płatniu siahnuly lem dlatoho, że jest po lemkiwsky. Dla nych to ne do wiry, sztoby dachto mih aż tak „hrubo” poichaty. Zero tak popularnoj teper, a zarazom tak wypaczenoj „tolerancyji” (chocki jest tam jak byk, że „wszytko z toj samoj krenyci” i „kroł taka sama” – no ale „poprawny polityczni” czujut lem toto, szto choczut, a że system wyprał rozumy do biłoho, to i ne je szto sia na nych złostyty – toto treja bude porachuwaty piznijsze, jak uż werne normalnist…) i zero poszanuwania dla „światoj” cerkwy. No i brak najmenszoho szacunku do „światych knyżoczok ludu Izraela”. Czomu? Ano dlatoho, że nyjaky sme „Izraelity” i nyjakych naszych Didiw nyjakij Abraham ne tiahnuł z nyjakoho Babilonu na Kanaan (de wymorduwaly wszytkych koho spitkaly, tiły narody!) i nyjakij Moses z nyjakoho Egiptu ne wyprowadzał (de tiż kroł lije sia od piramyd po Jerusalem i wse nakoleso – tak zresztom jak wsiadyl, de lem sia pojawiat zwizda dawida , piżnijsze szubienica, zwana „światym krestom”, a teper whryzenyj misiac…).
Zahalni: ne wydzu w sobi nycz a nycz z krwawoho „jhwh” aka „boh” aka „allah”.
Za to wydzu, że tak jak banity, odstuplenci od praw i rehiw Sławian, byly wydalany z naszoj zemli, tak i tota bestyja została oddalena z hrona naszych, sławiańskych Bohiw, kotrych semity zo pustyni nazywajut w swojoj światoj knyzi „Elohim” (bo chybal znate toto, że Elohim to lyczba mnoha i jhwh, zanym perdnuł, to musił sia ich zwidaty, cy może – ne znate? To zapraszam do Bibliji…)
No i o tym jest „Problem” właśni. O „ludiach knychy” (ne ważne cy z heksagramom, krestom, cy z piłmisiacom na okładci – to tota sama knycha, tot sam wyhnanyj „pan” i taky samy, zwiriaczy metody nawertania „newirujuczych”…)
O tym, i o tym, że Zemlia/Mokosz odzyskuje po trochu swoju syłu, myjajut wiky temny i wertat pamiat, a wraz z pamiatom budiat sia Dity Soncia, Sławiane dla kotrych: „…nyjakie „inshallah” i nyjakij „amen”!…” lem „…Slawa Antenatam! Boham Slawa! – Wertame!”

I iszczy taka ciekawostka: Cy znate, że podlih najnowszych badań Sławiane żyly na naszych zemlach uż od ponad 10 000 rokiw (ne jak nas „wczyly”, że pryczołhaly sia heł jakosy w 400-500 po Isusi i schowany w kriakach, czekaly wo welykim strachu na „nimecku cywilizacyju” i „judejskij kahanok wiry”…)? I że hory Karpaty byly właśni miscom, de lude sia schoronyly, jak zminiał sia klimat i wody zalaly wekszu czast Świta (ne lem Biblija opysuje potip i ne lem jedna Arka pływała po planeti…)? I że jak wody opaly, to stamal zoszly, po kusiczka na dił? Trioch Bratiw? Lech, Czech i Rus? I że Karpaty, to w starych knyhach i na starych mapach Hory Sarmacky, a piznijszej Chrobatcky (Chorwacky)? – Ni? No to poszukajte kus po interneci. Ne wszytko szto najdete, to prawda, ale jest jej tam napewno wece, jak w knyzoczkach zo „szkoły” i w „zamknutych” hołowach „akademickych proffesoriw”.
Ne budu sia rozpysywał na totu temu, bo bude ona poruszana pry nastupnych kawalczykach i tak 🙂

————-
—————–
09. ‪#‎SEMENEBO‬
Tekst z lystopada 2015. W wersyjach demo kawalczyk nahrywanyj był dwa razy, na dwoch riżnych bitach od Drumma Records.
Opowidat o moim spostrihaniu toho, szto sia heł, na zemlach slawianskych, wyprawlat uż od hrubo ponad 1000 rokiw, a w koleso Sławii od 2000, a nawet i 6000.
Choczu, żeby lude, zamist powtariaty NE NASZY werszyky, wzialy w ruky „Stary Testament” (a i w Nowym tiż jest sporo „dywnych” riczy) i zaczaly w kincy dumaty i zwiduwaty „pastyriw” chocki o znaczinia toho cy tamtoho. Poza Bibliją, Koranom cy najlipsze Torom (bo stamal i toty dwi perszy pochodiat) do lektir obowiazkowych treja dołuczyty Orwella, Huxleya i chocki wyrywky prac riznych filozofiw (od Chin perez Grecyju i Rym po wiky teperiśni). Do toho kus o tajnych stowarisziniach i zakonach, no i o samym „kosteli/cerkwy”. Wtołdy nycz Wam tłumaczyty ne treja bude bo samy zobaczyte, że misce do jakoho nas żenut, ne ma nycz wspilnoho z „rajom”. A tota „stacyja” na kotrij stoime teper, to, jak dumam, uż ostatnia pered punktom zbornym, ostatocznym, z kotroho uż nychto czortam ne wtecze…
Jak sia tak oddalyt, chocki kus,  zoom i posmotryt na nasz gatunok, to zaryzniu wydzu na samym kincy toho pochodu. A w medże czasi chodujut nas, pasut i dojat. A wszytko czerez dwa micny łańcuchy, jaky dalysme sy założyty na ducha i na tiło: religiju i polityku. Poza tyma dwoma, jest oczywydno iszczy masa inczych, pomenszych łańcuchiw, pastuchiw i wszelakoj psiarni, sztoby „stadko” trymaty w zahorodi, abo sztoby sia ne rozłazyło za barz na boky…
Polityka to lem hroszy i włada, prekruty, cyhaninia i korupcyja. Toho tłumaczyty ne treja, bo każdyj uż chybal dokładni toto wydyt (i, o zhrozo, akceptuje!). Taka forma sprawuwania riadiw służyt do trymania w ryzach naszych fizycznych powłok, ne je nasza i ne ma nycz wspiolnoho any z ludzkym, any tym barże zo sławianskym stylom żytia, de od wse bylysme wilny, a kieruwała namy Rada Starszych, prawo kopne i zahalni Samostanowlinia NaRODiw. Jak o tym poczytate, to napewno wczujete w dusi, że to jest właśni toto, szto tam perechowujete (bo perechowujete wszytko, szto było!)
Religija, to perewernuta do hory nohamy Wira. Wydumana lem po to, sztoby trymaty naszy Wilny Duchy w wicznym strachu i pid butom. Od chstyn po pohoron! Ne chocze mi sia nawet pysaty skal toto pryszło, jak sia rozwynuło (koly i czomu) i na jakij zasadi działat. Zwidajte „pastyriw” (jak dalij mate sia za „barany i uci”), abo zas odsyłam do knyżok i internetu.

——————–

10. ‪#‎NeDajSia‬
Tekst zo serpnia 2015 (ale joho persza wersyja, to jest persza czast perszoj striczky i konciwka druhoj zostaly napysany iszczy w 2010 – tak jak jem wspomynał: mała to byty moja czast na planuwanyj 3tij Bratskład…).
Jak chodyt o pidkłady, to podibni, jak wekszist numeriw, tak i tot prehulał sia czerez dwa, pidosłany czerez Drumma Records.

Sam tekst namawlat, sztoby trymaty sia swoho, sławiańskoho sztylu i sposibu żytia i dumania.
Oczywydno, na sam pered treba w sobi najty i obudyty totu czastynu swoho ducha. A ne jest to takie lechkie po tylo wikach kopania ho i spychania w dił, w nebytia.
„Ne lechkie” ne znaczyt „ne nemożlywe”! Znam to i ja, i do nia podibny i toty po druhoj storoni tiż znajut. Pewno iszczy lipsze jak i my. I toho sia lem bojat. Bo protyw wsim propahandystam, to ne ony, a my sme heł Pany! My sme heł hospodary, a ony lem neproszeny hosty, kotry wykorystaly naszu naiwnu hostynnist i dobry, sławiansky sercia, woszly heł, rozhladnuly sia, zaczaly mamyty i judyty, a teper sidiat w naszych chyżach, terroryzujut nas, cyhaniat i szantażujut na wszelaky sposiby: od wydumanych hrihiw i kar, czerez kredyty, debety i riżnaku lychwu (kotru majut preciż zakazanu w swoich światych knyhach!) po newolnyctwo i podatky od toho, szto naszy ruky samy roblat, a hołowy samy dumajut!
Pozminialy nam istoryju, bukwy i jazyk. Prawdywe znaczinia wekszosty słiw sia wykrywyło i obernuło o 180 stopni. A jazyk, bukwy i nazewnyctwo to, jak pewno ne znate, najsylnijsza magija! Możlywist nadawania imen i nazw/znaczin, zminiat zwiria w istotu, kotra tworyt, zostawlat trwałyj ślid i riadyt tym, szto wydumała, nazwała abo stworyła!
Wmawlat sia nam, że biłe to czorne, a czorne to biłe. Hamuje sia postup i rozwij (tak duchowyj jak i ewolucyjnyj). Trymat sia nas jednym słowom na motuzku, ba, na łancuchu i robyt szto lem chocze, koly chocze i jak chocze (a jak uż sme neprydatny, to sia nas odsyłat „na emerytury”, cyli wyhaniat w tułaczku po „doktorach” i „szpitalach”…)
Nakładajut na nas  preriżny peczaci (od chresta perez komuniji po namaszczinia) – A znate po szto? Ano po to, sztobyste sia ne wyrwaly stal any za żytia, any nawet po „smerty”. Sut to kajdany, kotry zakładajut na kryła i ruky toho „Ohnystoho Rariha”, kotryj żyje w każdym z nas! Tak, to tot sam duch, kotryj odkrył w sobi i Isus i każdyj Budda i kazdyj inczy filozof/myslytel. To odkrytia „prawdy, kotra Tia wyzwolyt” (bo jak uż raz do toho dojdesz, to konec z nyma wszystkyma i ich sposobamy na newolu – wszystko to strylat jak bańka mydlana i nycz, kompletni nycz uż ne możut zrobyty. Dachto powist: „jak to? preciż możut Tia zabyty!” – ne budme smiszny. Strach pred smertiom, jest własni ich najwekszom armatom. A preciż każdyj z wyminenych wyżej nauczyteliw besiduje, że smert to lem „konec sninia”. Im zależyt byste toto sninia kontynuuwaly w neskinczenist i jako koszmar, horror.
A ne po to sme heł pryszly! To mała byty fajna i myła prehulka, po kotrij małes wstaty, preterty oczy i powisty: „Wow! To było sztosy!!” (zahladnyjte do prelekcyji Alana Wattsa – kus Wam toto prejasnyt zaczadeny kadyłom dumky…)
I takij jest sam werch tiłoj hory cyhanstw i prawdywoj „czornoj magiji” toho „padołu syziw”.
Ale nycz to! Trymaj sia Brat i „…ne daj sia złamaty!…” „…Jeden z naszych wartat wece jak tysiaczy pustych…”

————-

11. ‪#‎Lyst‬
Kawalczyk Lyst napysał jem wo weresni 2015, a nahrywał jem dwa razy, to je: w dwoch wersyjach, obi na bitach od Drumma Records.

Tekst jest zrozumiłyj i prostyj. Skieruwanyj bezposerednio do tych, kotrych los mi ofiaruwał i za kotrych najbarżem mu rad: do moich dwoch Bratiw,Jarek‚a i Andryj‚a i czudowoj sestryczky An‚i.
Sut to, zaraz po naszych Rodyciach, najblyzszy mi osoby na tym Switi i powim Wam lem jedno: Chcki by sia wszytko w koleso walyło i palyło, a sam czort stanuł medże namy, to bym dziadowy garło rozszarpał!
Tak to prynajmij w sobi czuju od 36 rokiw i w takij stan riczy wirju. Wydnym je, że raz sut horky, a inczym razom dolyny. Jak to wo wszytkych relacyjach i w każdym żytiu na tij planeti, ale odpukaty, czerez tiłyj tot szmat czasu ne poswarylysme sia NYKOLY. A wse, jak lem mam dajakie straplinia, to znam, że dwi ulyci od nia, abo po druhij storoni telefonu jest osoba, kotra nia wysłuchat, potiszyt i jak treba to pomoże. I mam nadiju, że tak uż zostane, aż pokla sonce zhasne i iszczy dalij!
„…zdrawlu Was barz!…”
Slava Wam!

————-
12. ‪#‎SonciaPromin‬
Tekst z 22ho lystopada 2015, a bit od Bedwaem‚a
Tot kawalczyk jest dla nia szczehilni ważnyj. W kincy wytłumaczył jem dumku, jaka dopała nia w 1999, jak jem iszoł łukamy medże Cegielniom a staryma koszaramy żołdakiw moskalskych w Przemkowi. Mał jem 19 rokiw, dopero szto skinczene technikum, kras diwcza i… widomist, że budu mał ditynu… Na poczatku strach i depresyja, ale uż w połowyni dorohy posmotrył jem w horu, na Sonce i zaczał jem sia śmijaty. Jak bortak. „Sztosy” mi powiło, że sztoby sia ne dijało, to i tak wse mam smotryty w horu i pamiataty skal jem pryszoł i dokal idu, a wtoly nycz i nychto ne dast rady nia zatrymaty! Nyjakij czort, nyjakij problem i nyjaka, nawet tak welyka i, ne oszukujme sia: depresyjna dla mołodoho hiwniaria, zmina.
Wtołdy właśni do Master Ya’an dyszło Soncia Promin. Mynuło uż 17 rokiw od tamtoho wydarinia, a ja dalij, jak lem mam dajakij „problem”, to wychodzu na dwir, szukam Soncia, abo Misiaca, beru hubokij wdych i wertam na pole bytwy!
„uż ne ocyganiat nia, uz ne dadut rady złamaty nia kryżaky i nyjaky intifady!…”

———-
13. ‪#‎TeperYHel‬
Kawalczyk napysanyj na poczatku lystopada 2015 i nahranyj na biti kanzbar cyli Patryk Paka.
Tiażkij, hardcorowyj pidkład i dost swobidnyj tekst na „delikatnu odmułu”, odorwania sia od temy jaka wede prym na płatni.
Mate heł proto „hymn na czest chwyli teperisnioj”, typowe „carpe diem”, o kotrym kazdyj besiduje, a nychto ne mat poniacia (ja tiż ne mam), jak wprowadyty słowa w czyn (jakby było to takie proste, to bysme wsiadyl maly lem Buddiw i Isusiw…).
No neważne. W każdym razi tekst wede czerez moju rap-istoryju. Od perszych „nahrań” z „zespołom” ‪#‎OffTheMind‬, w barakowozi na naszym podwircy, w Przemkowi, w 1995/1996, czerez ZDS i Bratskład po Edynburg, RYMOBITTOFABRYKA i tot krużok.
„…Żytia preletiło zas pered oczyma,
Ty masz swoi znymky, a ja swoje w rymach trymam!..”

W zwiazku z ohraniczenom pojemnostiom płatni CD, połna wersyja toho numeru dostupna jest lem na YT i w wersyji internetowoj płatni. Na kruzku udało sia lem wszmaryty ostatniu striczku i refren.

———-
14. ‪#‎Mafija‬
Napysał jem tot numer 13dcetoho hrudnia 2015. Jest to, jak dotla, mij ostatnij tekst. Od tamtoj pory ne napysał jem iszczy nycz nowoho i szczyro powisty ne czuju takoj potreby (tota płatnia „wypompuwała” nia z weny chybal…)…
Kawalczyk z założynia mał byty zamykajuczym płatniu CD, a numer‪#‎Ostatnij‬ mał ostaty sia bonusom w wersyji internetowij. Wyszło jednak inaksze (kosztom ‪#‎Teperyhel‬).
Bit pidosłał Łukasz Dajer, cyli Drumma Records.
Peredanija ne jest welykie, a punktom zaczeplinia jest „follow-up” z kawalczyka ‪#‎LirycznyjRezun‬, kotryj naszoł sia na druhim krużku Bratskładu, nahranym w 2005.
Persza striczka Mafiji jest o rapi, refren o tym szto mam do powidzynia tym, szto sihajut po tot matyriał i „kaprysiat”, a druha czastyna prypomynat o hołownij temi płatni (Sławiane, korinia i tak dalsze).
„…Ne pasuje? Postaw! Lysz! Woz ruky!
Besiduju swoje! Hram swoje! I moje czuty!!…”

——–

15. ‪#‎Ostatnij‬
Tekst z hrudnia 2015, a bit od kanzbar cyli Patryk Paka.
Napysanyj i nahranyj po to lem, sztoby pidsumuwaty i zamknuty jakosy tiłyj tot projekt.
Proto tekstowo mame heł kus o rapi, kus o „metafizyci”, kus o sławianskoj tradycyji, ruskym jazyku, no i kus o samoj płatni.
O ilo wersyja demo wyszła dost zhrabni uż za perszym razom, to nahrania w studio, de popereczka pidnesła sia micno pry poperednich kawalczykach, kazaly mi dost dołho dumaty, cy w zahali dawaty tot numer na płatniu cy ni.
W kincy, po zrobleniu edycyji wokaliw i bitu, był jem uż na poziomi 60 do 40% sztoby numer woszoł na płatniu, ale okrojeny do samoho zakinczynia. Dopero jak Michal Smoter pidosłał gitaru i bass, jak jem ich poedytuwał i wklyił,to nabrał jem uż 100% pewnosty, że kawalczyk jest dobryj i nadaje sia na toto, sztoby kinczyty płatniu.
Z ważnijszych riczy jaky chotił jem nym peredaty to chybal toto, szto tiahnuło sia czerez tiłyj album:
„…mensze religiji, a wece Wiry!…”
„…jako na wercha tak w seredyni. [hladame Boha jak] pisku na pustyni…”
„…rusynskij jazyk – „graal” biłych ras…”
„…slava Antenam, Boham i wszytkym Nam!…”
no i :
„…czasom za micno [jem rapuwał] – perepraszam!
…za kus toho miasa, szto szmarył jem medże rymamy.
Ale to RAP – takij RAP hrame!!…”

Tak oto doterlysme do kincia moho, jak dotla: najlipszoho diła. Dufam, że’ste tak samo rady z neho jak i ja. Bo „…dla nia [ono] pasuje i tiszyt nia barz!…”
Pryznam sia szczyro, że za każdym peresłuchaniom (a preciż kus jem sia uż tych kawalczykiw „nasłuchał”, od poczatku prac nad tym albumom, ni?), za każdym nowym odtworiniom wse najdu w nych sztosy, czohom dotla ne wczuł. Abo w samym nahraniu, abo w muzyci, abo nawet w teksti (szto dywyt nia najbarże…). Wse mi sia daszto nowoho pokazuje i dajaka nowa dumka otwerat to heł to hen. Tak jakbym naprawdu ne pysał toho wszytkoho sam…

Zdrawlu!
Sława!

-Y-

—————
Pober płatniu za darmo: FREE DOWNLOAD
Kup płatniu CD: BUY CD
Odsłuchaj tiłu płatniu: PLAYLIST

Reklamy