463 – SKOTOPOWA WIZJA

SKOTOPOWA WIZJA”     463 / 10/12/2014

Coś jest nie tak, Brat! Coś…
Coś jest tu nie tak.
Zabrakło światła, a…
A cień okrył ten Świat.
Wizja przepadła, a
nie mamy lamp…
Podszepty Diabła
prowadzą nas!

Patrz! Zjeżdzamy w dół -uu – Ciemno jak chu-u
brakuje tchu – tu nie mamy nic!
Brzęczenie w uchu, dręczenie duchów
zmęczenie słuchu – zapalamy znicz!
Przeganiamy dzicz dzikich cieni po ścianach
Nad głowami bicz – raz, dwa, dwa – dramat
Spokojnie licz – raz, dwa, trzy – zamach
Cztery, Pięć Sześć, sześć, sześć – Dawaj!
Po-po-poluzuj krawat, pierwsza, druga, trzecia kawa
kreska, krecha, kawa piąta – godzina – dawaj jointa
i wina. Zachód Słońca – to finał? – orginał jak
Poltergeist – rozklekotany czas mknie ulicą
obok nas – piekło i piekielny bas tuż pod nami
Nad głowami za to mami nas blask niebiańskich
neonów. Hałas! – 7 Bram – 21 gram
Ya’an wstawaj!!  Próba mikrofonu!
Dzwięk przecina ciemność – składam myśli w jedną,
przyziemną rzeczywistość – równoległe więdną
umierają szybko jak kwiaty. Umierają Światy.
Co poza tym? – Tuż nad moją głową
znów bezpardonowo wymierzają baty niekumaci
tym kumatym. Sterowani niczym automaty. A Ty
próbujesz zobaczyć moje słowo? Co?
Moje traki to majaki dla takich jak Ty,
Widzacych skotopowo!
Patrzących skotopowo!

A teraz winda w górę – gdzieś pomiędzy shurem,
membraną a słowem. Gdzieś między kapturem,
bandaną, oczodołem. Widzę starą szkołę
pradawnych Myślicieli. Siedzą kołem, tłumaczą mi z mozołem
skąd się wzieli, dokąd idą wszyscy ci humanoidzi
z tabołem z nadziei delikatnych nici
misternie utkanym – wszystko to co widzisz
to tylko Twoje plany i ich rozmazany obraz
Mezopowa wizja jak przez brudne szyby okna
Wciąż jest tu za ciemno – mieszanka Zła i Dobra
Dante i Inferno – Uparte myśli biegną
na ślepo przez labirynt – przeskakują sedno
A tajemnica w chwili każdej tkwi jak DNA
Ta Twoja Gehenna trwa i się żywi
energią pościgu łba  za własnym ogonem
Jest kwaśna jak kiwi, krzywi myśli samogonem
sfermentowanych bredni, domysłów i idei
od Sumeru do Judei, ba – od czasów wyjścia z kniei
zbieranych, wrzucanych, przez tych cwanych zamykanych,
wlewanych do butelek określanych „Moją Własną Głową”!
Zaczynam widzieć fotopowo!
W końcu…

Ya’an (MYSP)
txt 463
Edinburgh 10/12/2014

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s